Reklama

Pietrzykowice Żywieckie: kobieta nie zdążyła wrócić do pociągu, który odjechał z wózkiem i półrocznym dzieckiem

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło pod koniec lutego na przystanku kolejowym w Pietrzykowicach Żywieckich. Podczas wysiadania z pociągu regionalnego matka podróżująca z czworgiem małych dzieci przypadkowo została na peronie, gdy skład odjechał z wózkiem, w którym znajdowało się półroczne niemowlę.

Kobieta najpierw pomogła wysiąść trójce dzieci. Gdy odwróciła się, by wyjąć wózek z najmłodszym dzieckiem, drzwi pociągu zaczęły się zamykać, a po chwili skład ruszył. Jak później przyznała, były to najbardziej dramatyczne chwile w jej życiu.

Reklama

Na szczęście w wagonie szybko zareagowali pasażerowie oraz załoga pociągu, którzy zaopiekowali się dzieckiem i powiadomili odpowiednie służby. Matka, która zostawiła telefon w wózku, pobiegła do pobliskiego domu, aby poprosić o pomoc. Dzięki szybkiej reakcji policji została wraz z dziećmi przewieziona w miejsce, gdzie czekało już bezpieczne niemowlę.

Dziewczynce nic się nie stało. Sprawą zajął się Urząd Transportu Kolejowego, który zapowiedział analizę zdarzenia oraz przypomnienie przewoźnikom, że bezpieczeństwo pasażerów – szczególnie podczas wsiadania i wysiadania – musi mieć pierwszeństwo przed punktualnością kursów. Koleje Śląskie przeprosiły pasażerkę i zapowiedziały rekompensatę, m.in. w postaci długookresowych biletów na przejazdy.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/03/2026 13:15
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo tuzywiec.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości