Funkcjonariusze Straży Granicznej przebadali ponad tysiąc pracowników z zagranicy, wykrywając nieprawidłowości w niemal co czwartym przypadku. Brak zezwoleń na pracę i praca na czarno to najczęstsze wykroczenia. Kontrole są częścią szerszej akcji mającej na celu uszczelnienie rynku pracy oraz chronienie legalnie zatrudnionych obcokrajowców
Funkcjonariusze Śląskiego Oddziału Straży Granicznej od początku 2026 roku prowadzą kontrole legalności zatrudniania cudzoziemców na terenie województwa śląskiego i opolskiego. Sprawdzono łącznie 1604 osoby. W wyniku tych działań ujawniono 417 przypadków naruszeń przepisów związanych z zatrudnieniem.
W przedświątecznym tygodniu zakończono sześć kolejnych kontroli w firmach działających w tym regionie. Nieprawidłowości stwierdzono wobec 57 zatrudnionych cudzoziemców. Dotyczyły one m.in. braku wymaganych zezwoleń na pracę czy braku pisemnych umów, ale też wykonywania pracy przez osoby przebywające w Polsce nielegalnie, co zostało ujęte w materiałach służb.
Wśród kontrolowanych cudzoziemców znajdowały się osoby pochodzące z różnych państw, w tym m.in. z Kolumbii, Sri Lanki, Indii, Zimbabwe, Etiopii, Indonezji oraz Wenezueli. Wobec podmiotów odpowiedzialnych za naruszenia prowadzone będą dalsze czynności służbowe, zgodnie z przyjętymi procedurami i zakresem kompetencji odpowiednich organów. Część z nich może być rozciągnięta w czasie.
Straż Graniczna informuje, że kontrole obejmują szczegółową analizę dokumentacji pracowniczej, na podstawie której sporządzane są protokoły mające odzwierciedlać stan zatrudnienia w kontrolowanych firmach. Ustalenia funkcjonariuszy mogą prowadzić do wszczęcia postępowań karnych w przypadkach podejrzenia nielegalnego ułatwiania pobytu i pracy cudzoziemców, a także do postępowań administracyjnych. Te mogą zakończyć się decyzjami zobowiązującymi cudzoziemców do powrotu do krajów pochodzenia oraz kierowaniem do sądów wniosków o ukaranie pracodawców.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze