W dniu wczorajszym OTOZ Animals Inspektorat Bielsko-Biała przeprowadził interwencję na górce, w trudno dostępnym terenie, ujawniając skrajne zaniedbania wobec zwierząt.
Na miejscu znajdował się pies w typie owczarka podhalańskiego, od lat trzymany na uwięzi, bez odpowiedniego schronienia przed warunkami atmosferycznymi. Zwierzę było skrajnie wychudzone, ciężko chore, zapchlone i cierpiące na liczne schorzenia, w tym guzy, powiększone węzły chłonne oraz zaawansowane zmiany zwyrodnieniowe stawów. Wobec bezpośredniego zagrożenia życia pies został odebrany interwencyjnie na podstawie art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt.
Kilka metrów dalej ujawniono drugi przypadek – owczarka niemieckiego przetrzymywanego w skrajnie zaniedbanym kojcu, wypełnionym odchodami i pozbawionym czystej przestrzeni. Pomimo jednoznacznych oznak znęcania się, psa nie udało się odebrać. Kojec był zamknięty, a właścicielka wraz z rodziną uniemożliwiała działania inspektorów.
Na miejsce wezwana została policja z Węgierskiej Górki, jednak funkcjonariusze odmówili asysty przy odbiorze zwierzęcia, powołując się na decyzję powiatowego lekarza weterynarii. Sytuacja ta budzi poważne wątpliwości co do skuteczności działań instytucji odpowiedzialnych za ochronę zwierząt.
OTOZ Animals Inspektorat Bielsko-Biała zapowiedział złożenie oficjalnej skargi na funkcjonariusza policji za brak wsparcia podczas interwencji. Jeden pies otrzymał szansę na leczenie i życie w godnych warunkach. Drugi wciąż pozostaje na górce, gdzie jego dobrostan jest poważnie zagrożony.
To kolejny przykład, jak ważna jest realna ochrona zwierząt i stanowcza reakcja tam, gdzie dochodzi do ich cierpienia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze