Drift w centrum miasta zakończył się wysokim mandatem i sprawą w sądzie. 50-letni kierowca Mercedesa został zatrzymany po tym, jak na rondzie Jazzu w Bielsku-Białej celowo wprowadzał auto w poślizg, stwarzając zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Niebezpieczne manewry zauważyli funkcjonariusze z Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji w Bielsku-Białej, którzy natychmiast podjęli interwencję. Zachowanie kierowcy zakwalifikowano jako wykroczenie z art. 86c § 2 kodeksu wykroczeń, dotyczące wprowadzania pojazdu w niekontrolowany poślizg powodujący zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Za taki czyn grozi grzywna nie niższa niż 2500 zł oraz 12 punktów karnych.
Dodatkowo okazało się, że pojazd nie był wyposażony w obowiązkową gaśnicę. Łączna kwota nałożonych grzywien wyniosła 3500 złotych. Mężczyzna odmówił przyjęcia mandatu, dlatego sprawa trafi do sądu.
Policja podkreśla, że nowe przepisy mają skutecznie eliminować niebezpieczne zachowania na drogach, a driftowanie na drogach publicznych nie będzie tolerowane.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze