Dziś rano w Nieledwi doszło do niebezpiecznego zdarzenia z udziałem byka, który zaatakował swojego właściciela. Mężczyzna doznał poważnych obrażeń głowy i szyi. Na miejsce wezwano straż pożarną, policję oraz Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Poszkodowany został przetransportowany śmigłowcem do szpitala, a służby zabezpieczyły teren i unieruchomiły zwierzę.
Dziś przed południem w Nieledwi w gminie Milówka doszło do groźnego incydentu z udziałem zwierzęcia gospodarskiego. Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Żywcu poinformowała, że zgłoszenie trafiło do Stanowiska Kierowania PSP o godzinie 9.54 za pośrednictwem Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego. Z przekazanych danych wynikało, że 51-letni mężczyzna został uderzony przez byka i doznał obrażeń głowy, a zwierzę wciąż poruszało się po posesji i nie było zabezpieczone.
Na miejsce skierowano straż pożarną, ratowników medycznych, policję oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Po dotarciu zastępów ustalono, że podczas zapinania zwierzęcia w oborze byk zaatakował właściciela i uderzył go rogami. Poszkodowany, mimo odniesionych obrażeń, był przytomny i leżał na zewnątrz budynku, niedaleko zwierzęcia, które nadal stwarzało zagrożenie.
Strażacy zabezpieczyli teren i udzielili mężczyźnie kwalifikowanej pierwszej pomocy, obejmującej między innymi opatrzenie ran oraz stabilizację odcinka szyjnego kręgosłupa, a także wsparcie psychiczne. Następnie przekazano go zespołowi ratownictwa medycznego. Ze względu na charakter obrażeń przygotowano lądowisko dla śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego i zabezpieczono miejsce lądowania.
Strażacy pomagali przy przeniesieniu poszkodowanego do śmigłowca, którym został on przetransportowany drogą lotniczą do szpitala. Po zakończeniu działań ratunkowych służby zajęły się unieruchomieniem zwierzęcia oraz zapędzeniem byka z powrotem do obory. W akcji brał udział jeden zastęp Państwowej Straży Pożarnej, jeden zastęp Ochotniczej Straży Pożarnej, policja, zespół ratownictwa medycznego oraz Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Cała interwencja była prowadzona w warunkach podniesionego ryzyka dla ratowników.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze