W ostatnim czasie na profilach wędkarskich w całej Polsce coraz częściej pojawia się temat stosowania systemów live sonar podczas wędkowania z łodzi – szczególnie na wodach stojących. Nowoczesna technologia pozwala obserwować ryby w czasie rzeczywistym, śledzić ich ruch i precyzyjnie podawać przynętę. Dla jednych to naturalny rozwój wędkarstwa, dla innych – zbyt duża przewaga nad rybą.
Dyskusja dotyczy także zbiorników Jezioro Tresna oraz Jezioro Porąbka. Czy na tych akwenach systemy live powinny być dopuszczone?
Argumenty „za”
Zwolennicy podkreślają, że:
technologia jest dostępna legalnie i coraz powszechniejsza,
zwiększa skuteczność i atrakcyjność łowienia,
przy metodzie „złów i wypuść” nie musi negatywnie wpływać na populację ryb,
wpisuje się w rozwój nowoczesnego sportowego wędkarstwa.
Argumenty „przeciw”
Przeciwnicy wskazują, że:
zaburza zasadę „równej szansy” między wędkarzem a rybą,
może nadmiernie eksploatować drapieżniki,
pogłębia różnice między wędkarzami z droższym sprzętem a tymi łowiącymi tradycyjnie,
odbiera część „magii” i intuicji wędkarskiej.
Gdzie leży kompromis?
Być może rozwiązaniem byłoby dopuszczenie systemów live wyłącznie podczas zawodów sportowych lub wprowadzenie określonych limitów ich użycia. Inni sugerują pozostawienie pełnej dowolności – w końcu regulamin wód jasno określa zasady połowu.
Jedno jest pewne – temat budzi emocje i dzieli środowisko.
A jakie jest Wasze zdanie? Czy na Tresnej i Porąbce live sonar powinien być dopuszczony, czy raczej zakazany? Czekamy na Wasze opinie w komentarzach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze