Do bardzo niebezpiecznej sytuacji doszło w grudniu ubiegłego roku na drodze ekspresowej S1 w Lalikach. Kierujący osobowym oplem 37-letni mieszkaniec powiatu cieszyńskiego dopuścił się serii poważnych naruszeń przepisów ruchu drogowego, stwarzając realne zagrożenie dla innych kierowców. Sprawa zakończyła się w sądzie.
Do zdarzenia doszło 15 grudnia 2025 roku około godziny 9.30 na drodze ekspresowej S1 w kierunku Zwardonia. Po dojechaniu do tunelu w Lalikach kierowca opla zawrócił i zaczął jechać pod prąd drogą ekspresową, nie zważając na nadjeżdżające z naprzeciwka pojazdy.
Następnie mężczyzna kontynuował jazdę w skrajnie niebezpieczny sposób. Przejechał pod prąd do miejsca, w którym przebiega jezdnia w przeciwnym kierunku, gdzie zatrzymał samochód na powierzchni wyłączonej z ruchu. Po chwili włączył się do właściwego pasa i pojechał w stronę Żywca.
Na szczęście w wyniku tego nieodpowiedzialnego zachowania nie doszło do żadnego wypadku ani kolizji.
Za popełnione wykroczenia na konto kierowcy trafiło ponad 40 punktów karnych. Ze względu na charakter i liczbę naruszeń sprawa została skierowana do sądu, który wymierzył mężczyźnie łączną karę grzywny w wysokości 3 tysięcy złotych.
Policja przypomina, że zawracanie, cofanie czy jazda pod prąd na drogach ekspresowych i autostradach jest skrajnie niebezpieczne i stanowi poważne naruszenie przepisów. W przypadku pomyłki, np. ominięcia zjazdu, kierowca powinien kontynuować jazdę do najbliższego węzła i dopiero tam bezpiecznie zmienić kierunek podróży.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze