40-latek prowadzący dostawczego Fiata Ducato miał 1,7 promila alkoholu we krwi, gdy stracił panowanie nad autem i uderzył w słup energetyczny na ulicy Zapolnickiej. Nikt nie ucierpiał poważnie, ale kierowca stracił prawo jazdy i może spędzić nawet 5 lat w więzieniu. Policja przypomina o zagrożeniach płynących z jazdy po alkoholu.
Nietrzeźwy kierowca uderzył w słup energetyczny. Grozi mu do 5 lat więzienia
Do zdarzenia drogowego doszło 28 marca w Gilowicach. 40-letni mieszkaniec powiatu żywieckiego, kierując samochodem dostawczym marki Fiat Ducato, stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w słup energetyczny. Nikt nie odniósł poważnych obrażeń, odnotowano natomiast straty materialne.
Kolizja miała miejsce na ulicy Zapolnickiej. Z ustaleń policjantów wynika, że kierowca prowadził auto pod wpływem alkoholu. Badanie alkomatem wykazało około 1,7 promila alkoholu w jego organizmie. Mężczyzna miał uprawnienia do kierowania pojazdami, które funkcjonariusze zatrzymali na miejscu w związku z popełnionym przestępstwem.
Sprawa trafi do sądu. Zgodnie z obowiązującymi przepisami za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Służby przypominają, że jazda po alkoholu jest zagrożeniem dla wszystkich uczestników ruchu drogowego. Czasem kończy się „tylko” na uszkodzeniu samochodu lub infrastruktury, ale w innych sytuacjach może dojść do tragicznych w skutkach wypadków.
Alkohol osłabia koncentrację, spowalnia reakcję i zaburza ocenę sytuacji na drodze. Osoba, która siada za kierownicę po jego spożyciu, ryzykuje zdrowiem i życiem swoim oraz innych. Policjanci apelują o rozsądek i korzystanie z innych form transportu, gdy istnieje choć cień wątpliwości co do własnej trzeźwości.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze