Pasażerka na lotnisku Katowice Airport zgłosiła posiadanie karabinu w bagażu, co natychmiast wywołało alarm. Pomimo braku niebezpiecznych przedmiotów w jej bagażu, kobieta otrzymała mandat i nie została wpuszczona na pokład. Straż Graniczna przypomina o konsekwencjach żartów związanych z bronią w miejscach publicznych.
Funkcjonariusze Straży Granicznej interweniowali wobec pasażerki odlatującej z lotniska Katowice Airport do Antalyi w Turcji. Kobieta podczas odprawy bagażowej oznajmiła, że w swoim bagażu ma karabin, co natychmiast uruchomiło procedury bezpieczeństwa.
Do zdarzenia doszło około godziny 3:30 nad ranem na terminalu A katowickiego lotniska. Po otrzymaniu zgłoszenia funkcjonariusze Zespołu Interwencji Specjalnych Placówki Straży Granicznej w Katowicach-Pyrzowicach podjęli działania wobec pasażerki, a jej bagaże zostały dokładnie sprawdzone pod kątem obecności niebezpiecznych przedmiotów.
Okazało się, że kobieta nie miała przy sobie żadnej broni ani materiałów zabronionych. Jej słowa potraktowano mimo to bardzo poważnie, zgodnie z obowiązującymi procedurami bezpieczeństwa. Podróżna dostała mandat w wysokości 500 złotych, a kapitan samolotu odmówił wpuszczenia jej na pokład.
Straż Graniczna przypomina, że wszelkie żarty dotyczące broni, bomb czy materiałów wybuchowych na lotniskach są surowo zabronione i każdorazowo traktowane jako potencjalne zagrożenie. Takie zachowanie może skończyć się nie tylko mandatem i przerwaniem podróży, ale również odpowiedzialnością karną. Funkcjonariusze apelują o rozwagę i przypominają, że bezpieczeństwo pasażerów oraz personelu lotniska jest dla służb absolutnym priorytetemm.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze