W ciągu zaledwie kilku dni Straż Graniczna zatrzymała 25 cudzoziemców nielegalnie przebywających i pracujących w Polsce. Najwięcej z nich pochodziło z Kolumbii. Służby przypominają, że nawet legalny pobyt w innym kraju Unii Europejskiej nie oznacza prawa do przebywania i pracy w Polsce.
Polska coraz częściej wybierana przez migrantów zarobkowych. Materiał przygotował Zespół Prasowy Komendanta Śląskiego Oddziału Straży Granicznej, z datą 24 marca 2026 r. Przedstawiono w nim dane oraz opis działań służb związanych z pobytem cudzoziemców na terytorium Polski, ze szczególnym uwzględnieniem przypadków nielegalnego pobytu i pracy.
Polska opisywana jest jako kraj docelowy dla migrantów zarobkowych. Dane Straży Granicznej pokazują, że liczba ujawnianych przypadków nielegalnego pobytu i pracy cudzoziemców utrzymuje się na zbliżonym poziomie w dłuższym okresie. W jednym z opisanych przedziałów czasu, od piątku do poniedziałku, funkcjonariusze Śląskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali 25 osób przebywających w Polsce niezgodnie z przepisami. Chodziło o osoby, które przekroczyły dopuszczalny czas pobytu albo nie miały ważnych dokumentów uprawniających do przebywania w kraju.
Nielegalna migracja zarobkowa wiąże się z podejmowaniem pracy z naruszeniem obowiązujących regulacji, w tym z nielegalnym przekroczeniem granicy, pobytem bez wymaganych dokumentów pobytowych czy zezwoleń na pracę. Wśród zatrzymanych znalazły się osoby posiadające legalny pobyt w innych krajach Unii Europejskiej, które mimo to wjechały do Polski niezgodnie z przepisami; Straż Graniczna podkreśla, że legalizacja pobytu w jednym państwie UE nie daje automatycznego prawa do pobytu w innym.
Najliczniejszą grupę wśród zatrzymanych stanowili obywatele Kolumbii – 11 osób. Pozostali to obywatele Gruzji, Mołdawii, Kuby, Indii, Białorusi, Uzbekistanu, Erytrei i Turcji. Wobec wszystkich cudzoziemców wszczęto procedury administracyjne, większość zobowiązano do opuszczenia terytorium Polski, a wobec pozostałych prowadzone są dalsze czynnośći.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze