Policjanci z Bielsku-Białej szybko zareagowali na sygnał od pracowników sklepów, zatrzymując kobietę, która tego samego dnia ukradła artykuły o wartości blisko 1200 złotych. Skradzione przedmioty odzyskano i przywrócono do sprzedaży. Sprawa trafi teraz do sądu, a grożąca kara może sięgać pięciu lat więzienia.
Policjanci z Komisariatu Policji III w Bielsku-Białej zatrzymali 33-letnią kobietę podejrzaną o kradzież w dwóch drogeriach mieszczących się w jednym z centrów handlowych przy ulicy Mostowej. Według ustaleń funkcjonariuszy do obu zdarzeń doszło tego samego dnia, w krótkim odstępie czasu. Łączna wartość zabranych produktów została oszacowana na blisko 1200 złotych.
Z dotychczasowych ustaleń wynika, że kobieta najpierw zabrała towar w jednym ze sklepów i wyszła bez płacenia, po czym przeszła do kolejnej drogerii w tym samym centrum handlowym. Tam także wyniosła artykuły bez uregulowania należności. Wśród zabranych rzeczy znajdowały się różnego rodzaju artykuły drogeryjne wystawione na półkach sklepowych dla klientów.
Do zatrzymania doszło dzięki czujności pracowników obu sklepów, którzy zwrócili uwagę na zachowanie klientki i powiadomili policję. Funkcjonariusze szybko podjęli interwencję, a skradzione przedmioty zostały odzyskane. Towar wrócił na półki sklepowe i został dopuszczony do dalszej sprzedaży, co zamknęło sprawę strat materialnych po stronie sklepów. Zdarzenie zostało udokumentowane w materiałach sprawy.
Wartość zabranych artykułów oszacowano łącznie na blisko 1200 złotych, co miało znaczenie przy kwalifikacji prawnej czynu. Zgodnie z obowiązującymi przepisami kradzież mienia o wartości przekraczającej 800 złotych jest traktowana jako przestępstwo zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolności. O dalszym losie zatrzymanej obywatelki Ukrainy zdecyduje sąd. Służby przypominają, że także kradzieże postrzegane jako drobne mogą skończyć się odpowiedzialnością karną i wpisem do rejestru skazanych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze