Reklama

Celowo staranował auto sąsiada. Spór o miejsce parkingowe zakończył się interwencją policji

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w sierpniu ubiegłego roku przed jednym z bloków w Bielsku-Białej. Jak ustalili policjanci, 72-letni mieszkaniec miasta celowo wjechał samochodem w prawidłowo zaparkowanego Volkswagena należącego do 35-letniej kobiety.

Na jednym uderzeniu jednak się nie skończyło. Mężczyzna kilkukrotnie cofał swój pojazd i ponownie uderzał w samochód kobiety, próbując w ten sposób przepchnąć go z miejsca parkingowego. Całe zdarzenie zostało zgłoszone policji przez właścicielkę uszkodzonego auta.

Reklama

W tej sytuacji sprawy nie potraktowano jak zwykłej kolizji drogowej. Funkcjonariusze przyjęli kwalifikację prawną dotyczącą uszkodzenia mienia, ponieważ działanie kierowcy było celowe i świadome.

Z ustaleń wynika, że 72-latek mógł działać w przekonaniu, iż miejsce parkingowe należy do niego, ponieważ od wielu lat tam parkował. Policja przypomina jednak, że w przestrzeni publicznej nie istnieje coś takiego jak „zasiedzenie” miejsca parkingowego. Jeśli miejsce nie jest oznaczone jako prywatne lub przypisane do konkretnego lokalu, może z niego korzystać każdy.

Reklama

Funkcjonariusze apelują o rozsądek i opanowanie emocji. Sąsiedzkie konflikty dotyczące parkowania zdarzają się często, jednak niszczenie cudzej własności może prowadzić do poważnych konsekwencji prawnych, w tym odpowiedzialności karnej i konieczności pokrycia kosztów naprawy wyrządzonej szkody.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 07/03/2026 18:23
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo tuzywiec.pl




Reklama