Reklama

W żywieckiej szkole muzycznej wrze coraz bardziej. Starosta chowa głowę w piasek. Dyrektor drwi z rodziców!

03/07/2022 17:13

Od wielu miesięcy Samorządowa Szkoła Muzyczna II stopnia w Żywcu była swoistą beczką prochu lub bombą z opóźnionym zapłonem. Kilkanaście dni temu wybuchła z wielkim hukiem. Co więcej ci, którzy podpalili lont, czy też włączyli detonator nie poczuwają się do winy. Próbujących dochodzić swoich praw nauczycieli i stających w ich obronie rodziców traktują jak powietrze, a wręcz szydzą z nich, czy wręcz poniżają!

Przypomnijmy. Na krótko przed końcem roku dyrektor Szkoły Muzycznej II stopnia w Żywcu zwolniła z pracy troje nauczycieli, w tym jednego dyscyplinarnie. Inni boją się o swoją przyszłość i na razie wolą nie komentować głośno sprawy. Za to już nie mówią, a wręcz krzyczą w ich imieniu i obronie rodzice dzieci uczęszczających do placówki. W Internecie umieścili otwartą petycję „Walczymy o przywrócenie na stanowiska pracy Pani Bronisławy Tyc, Pani Katarzyny Wojszczyk oraz Pana Łukasza Matuszka, nauczycieli żywieckiej Szkoły Muzycznej!”.

Reklama

Po naszym artykule z redakcją skontaktowali się rodzice, którzy już nie tyle z niedowierzaniem, co oburzeniem odkrywają w jaki sposób odnosi się do nich dyrektor szkoły Jolanta Tomas, a także starosta żywiecki Andrzej Kalata.

Aby lepiej poznać sytuację do jakiej doszło w żywieckiej szkole w czerwcu trzeba się cofnąć o kilkanaście dni. – 10 czerwca dzieci wróciły do domu z płaczem, że ich nauczyciele nie będą już mieli z nimi lekcji. Nie mieliśmy pojęcia, że w szkole dzieje się coś niedobrego. Zaczęliśmy dociekać, gdy usłyszeliśmy, że część nauczycieli odchodzi z pracy. Do dziś nie otrzymaliśmy żadnej konkretnej informacji. Skoro tak nagle zwolniono dyscyplinarnie nauczyciela, to było dla nas jednoznaczne, że musiało wydarzyć się coś naprawdę złego – mówi jedna z mam, która skontaktowała się z redakcją portalu TuŻywiec.pl. Dowiedziała się, że nauczyciela zwolniono na podstawie artykułu 52 kodeksu pracy, czyli przepisu, który w ogóle nie ma zastosowania do pracowników placówek oświatowych. – Dla nas było niepojęte jak tak znakomity nauczyciel jakim jest Pan Łukasz mógł zostać zwolniony. Zawsze był pomocny, poświęcał swój wolny czas, podobnie jak dwie jego koleżanki, z którymi także szkoła rozwiązała umowy o pracę – przekazuje nam mama uczennicy żywieckiej szkoły. Pytana jak to się stało, że rodzice nie posiadali żadnej wiedzy na temat napiętej sytuacji w szkole tłumaczy, że mieli zakaz wchodzenia do budynku szkoły, o czym informowała kartka wisząca na drzwiach wejściowych. Zdjęto ją dopiero kilka dni temu, gdy już w szkole i nie tylko na dobre rozpętała się burza z powodu zwolnienia nauczycieli. – Próbowałam się skontaktować z dyrektor, ale wiecznie słyszałam, że „nie ma pani dyrektor” lub „pani dyrektor nie ma czasu” – wspomina nasza rozmówczyni, podkreślając, że dyrekcja nie zorganizowała na czas zastępstwa za zwolnionego nauczyciela.

Reklama

WŁADZE POWIATU UDAWAŁY, ŻE NIE MA PROBLEMU

Gdy mleko w żywieckiej szkole się wylało grupa rodziców postanowiła o całej sytuacji porozmawiać z władzami powiatu. 13 czerwca kilkuosobową grupę przyjął dyrektor Wydziału Oświaty i Wychowania Starostwa Powiatowego w Żywcu Andrzej Widzyk. Przyjął pismo od rodziców i oświadczył, że musi je rozpatrzyć. Zapewnił, że skontaktuje się z dyrektor szkoły i zobowiąże ją do zapewnienia zastępstwa za zwolnionego nauczyciela.  – Wszystkiego dowiadywaliśmy się od dzieci, bo nie mogliśmy wchodzić do szkoły. Nawet nie powiedziano nam kim będzie osoba, której powierzamy nasze dzieci – oburzają się rodzice.

Reklama

17 czerwca miało miejsce drugie spotkanie rodziców z władzami powiatu. Początkowo obecny na nim był jedynie wicestarosta Stanisław Kucharczyk, który stwierdził, że niedopuszczalnym jest, aby w gronie pedagogicznym dochodziło do konfliktów. – Wspominał, że co chwilę były pisma na tych trzech nauczycieli, a kadrę dobiera dyrektor. Zaprzeczał sam sobie, gdyż początkowo twierdził, że starostwo nie chce ingerować w suwerenne decyzje dyrektor, a po chwili oświadczył, że musieli ingerować – mówią rodzice, którzy spotkali się z wicestarostą, a także starostą Andrzejem Kalatą, który dotarł z opóźnieniem. Dodają, że starostwa wygłosił znane już wszystkim oświadczenie, a reedukacja kadry wynika z braku uczniów i godzin dla nauczycieli. Wspomniał też, dołoży wszelkich starań, aby Łukasz Matuszek nie wrócił do żywieckiej szkoły.

SPOTKANIE Z DYREKTOR, KTÓRE OKAZAŁO SIĘ FARSĄ

Reklama

W trakcie spotkań ze starostą i wicestarostą rodzice wymogli, aby dyrektor szkoły nie tylko zorganizowała spotkanie z rodzicami, ale również powiadomiła o nim wszystkich, którzy posyłają pociechy do tej placówki. I do spotkania rzeczywiście doszło 22 czerwca. Przyszło na nie 33 rodziców, czyli około jedna czwarta wszystkich, których dzieci uczęszczają do Szkoły Muzycznej II stopnia. – Pani dyrektor była zbulwersowana, że rodzice się ze sobą kontaktują i nie mają prawa integrować w kadrę pedagogiczną. Oświadczyła, że na sali mają pozostać tylko ci rodzice, którzy byli obecni na spotkaniu u starosty. Zażądała podania nazwisk wypowiadających się. Wreszcie odczytała oświadczenie, Kiedy ktoś próbował zabrać głos, stwierdziła, że nie będzie brała udziału w pyskówce i wyszła – opisują spotkanie zbulwersowani rodzice.  Dodają, że przewodnicząca Rady Rodziców, której wyboru dokonano w sposób budzący ogromne kontrowersje, gdyż bez wiedzy zdecydowanej większości rodziców, oświadczyła chwilę wcześniej, że „rodzice niszczą szkołę”. Pytała dlaczego nikt się z nią nie kontaktował, na co w odpowiedzi usłyszała, że nikt nie widział w tym sensu, gdyż Rada Rodziców nie posiada kompetencji w zakresie spraw kadrowych. Ponadto zauważano, że dziecko przewodniczącej Rady Rodziców we wrześniu nie będzie już uczniem żywieckiej szkoły, a tym samym przewodnicząca RR już nie może dłużej pełnić swojej funkcji,

Po tym jak dyrektor szkoły opuściła salę, rodzice nie rozeszli się. Okazało się, że na sali znajduje się przewodnicząca Rady Rodziców Szkoły Muzycznej I stopnia, której Jolanta Tomas również jest dyrektorem. – Starała się nas wysłuchać. Zaczęło do niej trafiać, że posiada wiele nieprawdziwych informacji i tym samym, że jest manipulowana przez dyrekcję szkoły – mówi jedna z mam. Wspomina, że gdy rodzice zapytali dlaczego w szkole nie wdrożono wytycznych jakie zaleciło Centrum Edukacji Artystycznej, to usłyszeli, iż „pani dyrektor nie widziała takiej konieczności”. – Na zebraniu było 33 rodziców. Wielu z nich jest nieświadomych sytuacji w szkole. Pytałem starostę i ten zapewnił, że nie wskazywał, iż w zebraniu mają wziąć udział tylko ci rodzice, którzy byli na spotkaniu z nim – mówi uczestniczka zebrania z dyrektor, jak i ze starostą.

Reklama

DYREKTOR PONIŻYŁA RODZICÓW

Po spotkaniu z rodzicami przewodnicząca Rady Rodziców Szkoły Muzycznej I stopnia wystąpiła pisemnie w imieniu rodziców do dyrektor szkoły o zorganizowanie spotkania ze wszystkimi rodzicami i to jeszcze przed zakończeniem roku szkolnego.  We wniosku zaznaczyła, że rodzice omówili wiele nurtujących ich spraw dotyczących organizacji pracy szkoły, do której uczęszczają ich dzieci. Wspomniała, że każdemu z owych rodziców leży na sercu dobro jego dziecka, więc bardzo zależy im na wyjaśnieniu zaistniałej sytuacji (w domyśle zwolnienie lubianych i szanowanych nauczycieli). – Informuję, że Rodzice, którzy byli obecni na spotkaniu w Starostwie są reprezentantami większej grupy, która oczekuje spotkania z Dyrektorem w pełnym gronie. Zdaniem rodziców brak jest przepływu informacji między rodzicami, nauczycielami, a Dyrekcją Szkoły – napisała przewodnicząca Rady Rodziców Państwowej Szkoły Muzycznej I Stopnia, która poprzez zatrudnianie tych samych nauczycieli i posiadanie tej samej dyrekcji jest ściśle powiązana z Samorządową Szkołą Muzyczną II stopnia.

Reklama

Odpowiedź dyrektor Jolanty Tomas nie tylko pokazuje jej stosunek do uczniów, ich rodziców i zaistniałej sprawy, ale także stanowi ocenę postawy moralnej, jaką sama sobie wystawiła dyrektor obu żywieckich szkół muzycznych. W krótkim, bo zaledwie kilku zdaniowym piśmie jednocześnie obraziła rodziców, ale także ich  poniżyła. Zaczęła dyplomatycznie, wskazując, iż „odczytując oświadczenie wyczerpała możliwości przekazania oficjalnych informacji”. Drugie zdanie także było obiecujące. Otóż Jolanta Tomas oznajmiła, że nie uchyla się od spotkania z Rodzicami, choć już zaznaczyła, że prosi o precyzyjne wskazanie celu jakiej sprawy ma dotyczyć. Drugi akapit był jednak tym, który pokazał prawdziwe intencje dyrektor i brak poszanowania rodziców i chyba nie tylko, w sytuacji do jakiej doszło. Okazało się bowiem, że zwolnienie trzech nauczycieli, jawne niezadowolenie rodziców to dla dyrekcji szkoły żaden problem, a obecnie priorytetem są… sprawy osobiste, a konkretnie… wypoczynek. -Pragnę jednak Państwa poinformować, że zgodnie z moim planem urlopowym i zakończeniem roku szkolnego proponowany przez Państwa termin jest niemożliwy do zrealizowania – przekazała rodzinom poprzez przewodniczącą rady Rodziców dyrektor Jolanta Tomas!

STAROŚCIE ZABRAKŁO JĘZYKA W GĘBIE

Reklama

Podczas niedawnej sesji Rady Powiatu w Żywcu starosta Andrzej Kalata został zapytany o spotkanie jakie odbyło się 17 czerwca i poproszony o „więcej szczegółów”. W trackie trwającej 40 sekund odpowiedzi starosta powiedział zaledwie, że „spotkanie odbyło się na prośbę rodziców. Dotyczyło sytuacji w szkole muzycznej. Nie wiem czy mogę coś na ten temat więcej podać” – odpowiedział Andrzej Kalata. Następnie zapadła niezręczna , długa cisza, gdy starosta nie potrafił zebrać myśli. Wreszcie rzekł, że odpowiedź zostanie udzielona… pisemnie.

ZWOLNIENI NIE ZŁOŻYLI BRONI

Reklama

 Jak dowiedział się portal TuŻywiec.pl cała trójka nauczycieli nie zamierza żegnać się ze żywiecką szkołą muzyczną. Choć wiadomo, że polskie sądy pracują wolno, to jednak cała trójka odwołała się do Sądu Pracy i domaga się przywrócenia ich do pracy. Czas pokaże kiedy i jak ich sprawy zostaną rozpatrzone.

Całym sercem i duchem ze swoimi nauczycielami są ich uczniowie. W dniu zakończenia roku szkolnego spotkali się ze swoimi nauczycielami przed szkołą, aby podziękować im za wysiłek, poświęcony czas i okazane serce. Niestety atmosfera nie była cały czas radosna. Było dużo łez. – Bardzo ciężko patrzyło się na dzieci, które zanosiły się płaczem, nie rozumiejąc dlaczego odebrano im ich nauczycieli – mówią rodzice. 

Reklama

Wszyscy zainteresowani sprawą mogą zgłosić się z rodzicami, którzy utworzyli grupę wsparcia dla zwolnionych nauczycieli. W tym celu został utworzony adres mailowy: [email protected]

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ja - niezalogowany 2022-07-04 10:58:32

    Autor zapomniał lub nie zechciał dodać że 2 z 3 zwolnionych osób nadal pracują w tejże szkole muzycznej w I stopniu...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Zatroskana mama- jedna z wielu - niezalogowany 2022-07-04 18:28:06

    Dla mnie kolejnym totalnym absurdem ukazującym obłęd tego co się w tej szkole dzieje jest fakt że na | stopniu z tymi nauczycielami nie ma żadnego problemu ,że pracują wzorowo a na || stopniu wykazują się rażącymi błędami - tak rażącymi że należy ich zwolnić. Starostwo mówi zupełnie co innego. Na litość boską !!! Tu przecież chodzi o dobro dzieci. One są najważniejsze…

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Jarek - niezalogowany 2022-07-04 19:29:55

    Widocznie prawda jest zupełnie inna niż przedstawiają to ”zwolnieni" nauczyciele, sam artykuł jest tendencyjny i przedstawia tylko jedną stronę

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo tuzywiec.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości