Zamarznięta tafla Jeziora Żywieckiego tylko pozornie wygląda bezpiecznie. Jak informują ratownicy Beskidzkiego WOPR, którzy 10 stycznia przeprowadzili szkolenie z ratownictwa lodowego, sytuacja na zbiorniku jest bardzo niebezpieczna. Podczas działań zmierzono grubość lodu w kilku miejscach – wyniki są alarmujące.
Pokrywa lodowa ma zaledwie od 5 do 8 centymetrów grubości, a miejscami nawet mniej. Szczególnie niebezpieczne są obszary w pobliżu dopływów oraz niewidocznych odpływów i odwodnień, gdzie lód bywa wypłukany i osiąga grubość jedynie 1–3 centymetry. Dodatkowym zagrożeniem jest śnieg zalegający na tafli – taki lód jest nasiąknięty wodą, grząski i znacznie słabszy strukturalnie. Na całej powierzchni jeziora widoczne są także pęknięcia, które nie zdążyły jeszcze zamarznąć.
Ratownicy przypominają, że Jezioro Żywieckie i Międzybrodzkie to zbiorniki zaporowe, w których pod lodem stale płynie nurt rzeki Soły. W przypadku załamania lodu wpadnięcie do wody bez odpowiedniego sprzętu i asekuracji może mieć tragiczne skutki. WOPR stanowczo odradza wchodzenie na lód i apeluje o rozwagę oraz reagowanie w sytuacjach zagrożenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze opinie