Ogłoszenie składu reprezentacji Polski w narciarstwie alpejskim na zimowe igrzyska olimpijskie w Mediolanie–Cortinie wywołało jeden z najgłośniejszych sporów ostatnich lat w polskim sporcie zimowym. W centrum kontrowersji znalazło się pytanie, które wraca jak bumerang: czy o olimpijskim powołaniu decydują jasno określone kryteria, czy też subiektywne decyzje działaczy.
22 stycznia 2026 roku Polski Związek Narciarski ogłosił, że obok Maryny Gąsienicy-Daniel do kadry powołana zostaje 19-letnia Nikola Komorowska. Pominięto natomiast Anielę Sawicką — aktualną mistrzynię Polski w slalomie, która spełniała wszystkie formalne kryteria kwalifikacyjne, w tym wymagania punktowe FIS. To właśnie ten fakt stał się zarzewiem konfliktu.
Decyzję PZN publicznie skrytykował ojciec zawodniczki, Marcin Sawicki, zarzucając związkowi łamanie własnego regulaminu i podważanie sensu sportowej rywalizacji. Lawina komentarzy szybko przeniosła się do mediów. Działacze, z Rafałem Kotem na czele, bronili wyboru Komorowskiej, wskazując na jej „wszechstronność” i potencjał w konkurencjach szybkościowych. Argumenty te nie przekonały jednak opinii publicznej, zwłaszcza wobec sugestii, że Sawicka nie miałaby realnych szans na udany start olimpijski.
Przełom nastąpił 25 stycznia, gdy Nikola Komorowska ogłosiła rezygnację z igrzysk, tłumacząc ją presją medialną i pogorszeniem stanu psychicznego. W obliczu narastającej krytyki PZN zmienił decyzję i włączył Anielę Sawicką do reprezentacji.
Dla 25-letniej zawodniczki była to symboliczna nagroda za lata walki — także tej pozasportowej. Po zerwaniu więzadeł krzyżowych w 2022 roku jej kariera zawisła na włosku. Powrót zakończony mistrzostwem Polski i debiutem w Pucharze Świata przypieczętował prawo do olimpijskiej szansy.
Ostatecznie Polskę w alpejskich konkurencjach kobiet reprezentować będą Maryna Gąsienica-Daniel oraz Aniela Sawicka. Skandal wokół nominacji pozostawia jednak gorzką refleksję: nawet w sporcie najwyższej rangi przejrzyste zasady wciąż zbyt łatwo przegrywają z uznaniowością.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze