Po okresie oszczędności gmina Węgierska Górka zastanawia się nad częściowym włączeniem lamp ulicznych w nocy. Radny Wojciech Sobel podkreśla, że wyłączanie świateł po 23:40 zwiększa ryzyko i utrudnia poruszanie się po zmroku, zwłaszcza latem. Wójt wskazuje na oszczędności, ale temat nie jest zamknięty i może wrócić na kolejnych sesjach.
Część samorządów w powiecie żywieckim zaczyna znów włączać nocne oświetlenie ulic, wcześniej ograniczane z powodu oszczędności. W gminie Węgierska Górka temat wrócił podczas sesji Rady Gminy, gdzie omawiano zasady działania lamp ulicznych i ich wyłączanie w późnych godzinach.
Radny Wojciech Sobel ponownie poruszył sprawę nocnego oświetlenia ulic. Zwrócił uwagę, że obecnie lampy na terenie gminy gasną około godziny 23:40. Mówił, że widać to wyraźnie z Bukowiny, skąd można obserwować moment, kiedy światła w kotlinie obejmującej Węgierską Górkę nagle się wyłączają.
Według radnego nocne wyłączanie oświetlenia nie daje tak dużych oszczędności, by całkowicie rezygnować z lamp. Przypomniał, że w okresie wakacyjnym mieszkańcy i turyści częściej przemieszczają się późnym wieczorem i w nocy. To oznacza większą potrzebę zapewnienia im lepszych warunków poruszania się po terenie gminy po zmroku, zwłaszcza w miejscach o większym ruchu pieszych i samochodów.
Sobel wskazywał, że przy obecnej sytuacji na rynku energii oraz przy produkcji energii z instalacji fotowoltaicznych gmina mogłaby wrócić przynajmniej do częściowego oświetlenia ulic. W jego ocenie nawet włączenie co drugiej lampy poprawiłoby warunki po zmroku i stanowiłoby pewien kompromis pomiędzy oszczędnościami a potrzebą utrzymania oświetlenia w newralgicznych godzinach.
Do wypowiedzi radnego odniósł się wójt Piotr Tyrlik. Przypomniał, że ograniczenia w zużyciu energii elektrycznej wynikały z przepisów obowiązujących od 2022 roku, które nakładały na samorządy obowiązek zmniejszenia zużycia prądu o około 10 procent. W tamtym czasie mówiło się też o możliwych karach finansowych za niewywiązanie się z tych wymogów. To był jeden z powodów wprowadzenia zmian w sposobie działania oświetlenia na terenie gminy.
Według wójta Piotra Tyrlika wyłączanie oświetlenia pozwala zaoszczędzić około 200 tysięcy złotych rocznie. Jak tłumaczył, takie środki można przeznaczać na inne zadania realizowane przez gminę. Zaznaczył też, że opinie mieszkańców w sprawie nocnego oświetlenia są różne: część osób zgłasza potrzebę przywrócenia wcześniejszego systemu świecenia lamp, inni tego tematu praktycznie nie podnoszą, a do urzędu nie spływają sygnały, które jednoznacznie wymuszałyby zmianę obecnych zasad.
Wójt stwierdził, że o ewentualnej zmianie zasad działania oświetlenia zdecyduje Rada Gminy. Jeżeli samorząd będzie dysponował odpowiednimi środkami finansowymi i radni poprą powrót do nocnego oświetlenia, przyjęte rozwiązania mogą zostać zmodyfikowane. Podczas omawianej sesji nie wprowadzono żadnych zmian, sprawa nie została więc zamknięta i może wrócić na kolejnych posiedzeniach, bo dotyczy zarówno bezpieczeństwa mieszkańców, jak i kosztów utrzymania oświetlenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze