Na parkingu przy ulicy Krakowskiej 76 latka przy wyjeździe ze szkoły omyłkowo dodała gazu zamiast hamulca uderzając w pięć zaparkowanych aut Policja wyjaśnia że kolizja miała miejsce poza drogą publiczną a kobieta została ukarana mandatem Sytuacja wywołała zatory i nerwowość wśród kierowców i rodziców
Pomyliła gaz z hamulcem. Pięć aut uszkodzonych na szkolnym parkingu w Bielsku-Białej
We wtorkowe popołudnie na parkingu przy ul. Krakowskiej w Bielsku-Białej doszło do groźnie wyglądającej kolizji. 76-letnia kierująca pomyliła pedał gazu z hamulcem i w rezultacie uszkodziła pięć zaparkowanych samochodów. Niebezpiecznie zrobiło się też w pobliżu osób, które właśnie wychodziły ze szkoły.
Według ustaleń policji wszystko wydarzyło się na terenie parkingu, czyli poza drogą publiczną. Seniorka podczas manewru, zamiast nacisnąć hamulec, mocno dodała gazu i uderzyła w stojące pojazdy.
– Mieliśmy do czynienia z kolizją poza drogą publiczną. Seniorka, która pomyliła pedał gazu z hamulcem, uszkodziła pięć pojazdów. Została ukarana mandatem – przekazał asp. Przemysław Kozyra, zastępujący oficera prasowego Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej.
Kolizja wywołała spore zamieszanie w rejonie szkoły. Przez jakiś czas rodzice odbierający dzieci mieli problem, by wjechać na parking lub z niego wyjechać, tworzyły się zatory i nerwowa atmosfera. Utrudnienia pojawiły się też na ul. Krakowskiej, gdzie ruch był chwilami prawie sparaliżowany.
Świadkowie opowiadali o niebezpiecznych sytuacjach, do których dochodziło, gdy osoby postronne próbowały samodzielnie kierować ruchem. Kierowcy byli wypuszczani z parkingu na ulicę, a innym pokazywano, że mogą jechać mimo tego, że z przeciwnego kierunku nadjeżdżały kolejne samochody.
Dochodziło do gwałtownych hamowań i nerwowych reakcji kierowców. Całość sprawiała wrażenie chaotycznej, uczestnicy ruchu drogowego musieli na bieżąco dostosowywać się do zmieniających się sygnałów dawanych przez osoby stojące przy wjeździe i wyjeździe z parkingu.
Dwie osoby zgłosiły dolegliwości po kolizji. Początkowo wyglądało na to, że skończy się tylko na uszkodzonych pojazdach, ale po około 30 minutach od zdarzenia źle poczuły się starsza kobieta i mężczyzna. Do policjantów z opiekunem podszedł też uczeń szkoły, który w czasie zdarzenia miał przewrócić się na twarde podłoże. Chłopiec doznał potłuczeń ciała, a przy upadku uszkodzony został jego szkolny termos. Na szczęście nie stwierdzono poważniejszych obrażeń, choć całe zajście pokazało, jak szybko zwykły manewr na parkingu może przerodzić się w groźną sytuacjie, zwłaszcza w miejscu pełnym ludzi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze