W Hecznarowicach pięcioro młodych zostało uwięzionych przez nagły wzrost poziomu rzeki. Ratownicy prowadzili akcję ponad trzy godziny, korzystając z drona z kamerą termowizyjną oraz współpracując z policją, aby zapewnić bezpieczeństwo całej grupie i sprawne sprowadzenie ich na brzeg.
Nocna akcja ratunkowa na Sole. Strażacy i policjanci ewakuowali pięciu nastolatków – tak opisano interwencję służb nad rzeką Sołą w Hecznarowicach. W centrum relacji znalazły się działania prowadzone wobec grupy młodych osób, które przebywały na obszarze zagrożonym przez podnoszącą się wodę w korycie rzeki.
Na początku relacji podano, że pięciu nastolatków zostało odciętych od brzegu przez gwałtownie rosnący poziom wody w Sole. Zwrócono uwagę na współdziałanie strażaków i policjantów przy ewakuacji oraz na użycie drona z kamerą termowizyjną. Przekazano, iż wszyscy zostali sprowadzeni w bezpieczne miejsce. Akcja trwała ponad trzy godziny i zakończyła się bez uszczerbku na zdrowiu uczestników zdarzenia.
W dalszej części tekstu opisano, że we wtorek 4 sierpnia o godzinie 20:57 Stanowisko Kierowania Komendanta Miejskiego PSP w Bielsku-Białej odebrało zgłoszenie o osobach uwięzionych na rzece Soła w rejonie ulicy Pod Skarpą w Hecznarowicach. Po przybyciu zastępów na miejsce stwierdzono, iż nagły wzrost poziomu wody odciął od brzegu pięcioro nastolatków w wieku od 17 do 19 lat. Trzy osoby znajdowały się na wyspie, a dwie pozostałe na półwyspie po przeciwnej stronie rzeki, co miało znaczenie dla organizacji działań ratowniczych.
W opisie działań służb wyraźnie zaznaczono użycie bezzałogowego statku powietrznego wyposażonego w kamerę termowizyjną, który przez cały czas wspierał ratowników, zapewniając podgląd sytuacji nad rzeką. Sprzęt doświetlał miejsce pobytu nastolatków, a przez głośnik przekazywano im komunikaty dotyczące przebiegu akcji, w tym polecenia zachowania spokoju i pozostania w wyznaczonym obszarze. Operator drona na bieżąco informował Kierującego Działaniem Ratowniczym o lokalizacji i położeniu osób uwięzionych na Sole, co ułatwiało koordynację pracy zastępów na brzegu oraz w rejonie zagrożenia.
Na podstawie obrazu z powietrza ustalono, że osoby znajdujące się na półwyspie mogą samodzielnie opuścić zagrożony teren. W tekście podano, że policjanci bezpośrednio włączyli się w działania, wyprowadzając dwóch nastolatków przez gęste zarośla w miejsce uznane za bezpieczne. Następnie młode osoby przewieziono radiowozem do punktu koncentracji sił i środków, gdzie gromadzono uczestników zdarzenia i prowadzono dalszą koordynację całej interwencji.
Równolegle Stanowisko Kierowania Komendanta Miejskiego PSP nawiązało kontakt z Elektrownią Szczytowo-Pompową Porąbka-Żar, prosząc o ograniczenie zrzutu wody, aby poprawić warunki prowadzenia działań. Po zmniejszeniu przepływu i obniżeniu poziomu rzeki strażacy, ubrani w suche skafandry i wyposażeni w kamizelki ratunkowe oraz sprzęt asekuracyjny, weszli do koryta rzeki. W takich warunkach przeprowadzili ewakuację trzech osób znajdujących się na wyspie i dołączyli je do pozostałych uczestników zdarzenia w wyznaczonym miejscu zbiórki.
Na końcu relacji podano, że cała piątka nastolatków została sprowadzona na brzeg i według informacji Komendy Miejskiej PSP w Bielsku-Białej nikt nie odniósł obrażeń. Po zakończeniu działań młode osoby przekazano pod opiekę rodziców. Akcja ratownicza zakończyła się o godzinie 23:43, co oznacza ponad trzy godziny działań, w których brało udział 23 strażaków PSP i OSP, funkcjonariusze Policji oraz operator drona z kamerą termowizyjną, wspierający koordynację do końca interwencji
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze