Wójta Ujsoł nie satysfakcjonuje propozycja zmniejszenia terenów budowlanych o 100 hektarów, podczas gdy RDOŚ chce ograniczyć je aż o 300. Spór o ochronę środowiska a interesy mieszkańców trafił do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
Spór o tereny budowlane w Ujsołach. Gmina zaskarżyła stanowisko GDOŚ
Gmina Ujsoły sprzeciwia się ograniczeniu terenów przeznaczonych pod zabudowę w projekcie planu ogólnego. Sprawa dotyczy stanowiska Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach, która domaga się zmniejszenia obszarów przeznaczonych na zabudowę ze względu na ochronę terenów przyrodniczych. Wójt Tadeusz Piętka 21 lipca złożył w tej sprawie skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
Gmina Ujsoły przygotowuje projekt planu ogólnego, który ma w przyszłości zastąpić obowiązujące studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Dokument trafił do właściwych instytucji po opinie. Jedną z nich była Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach, a to właśnie jej stanowisko wobec projektu wywołało zdecydowaną reakcję władz gminy.
Jak relacjonuje wójt Tadeusz Piętka, RDOŚ zakwestionowała możliwość utrzymania znacznej części terenów przeznaczonych obecnie pod zabudowę. Według jego wyliczeń początkowo chodziło o około 300 hektarów, czyli 46 proc. terenów budowlanych wskazanych w obowiązującym planie.
Projektanci opracowujący plan ogólny dla Ujsoł oszacowali potencjalne koszty odszkodowań, które mogłyby się pojawić po zmianie przeznaczenia działek. Z przedstawionych wyliczeń wynika, że wysokość takich roszczeń mogłaby sięgnąć od 251 do 334 mln zł. W ocenie wójta ograniczenie terenów budowlanych uderzyłoby w mieszkańców, którzy mają działki objęte obecnie obowiązującymi zapisami planistycznymi.
Po pierwszej, negatywnej opinii RDOŚ gmina przygotowała kolejny projekt. Stanowisko organu ochrony środowiska nie uległo zasadniczej zmianie i utrzymało wcześniejsze zastrzeżenia. Tym samym pozostała wyraźna rozbieżność pomiędzy oczekiwaniami samorządu a oceną instytucji odpowiedzialnej za ochronę przyrody.
Ujsoły odwołały się do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Warszawie. Jak opisuje wójt, GDOŚ złagodziła wcześniejsze stanowisko i zgodziła się na rozwiązanie, w którym tereny budowlane byłyby ograniczone o około 100 hektarów zamiast pierwotnie wskazywanych 300 hektarów.
Dla władz Ujsoł to wciąż nie zamyka sprawy. Tadeusz Piętka utrzymuje, że także zmniejszenie terenów budowlanych o taką powierzchnię byłoby niekorzystne dla właścicieli nieruchomości. Jego zdaniem mieszkańcy powinni mieć możliwość korzystania z praw wynikających z obowiązujących planów zagospodarowania przestrzennego, dlatego zapowiada dalszą walkę prawną o interesy mieszkańców, mimo że część postulatów gminy została już uwzględniona.
Podobna sytuacja pojawiła się w gminie Rajcza. Według przedstawionych tam szacunków ewentualne przekształcenie terenów budowlanych na rolne mogłoby wiązać się z odszkodowaniami sięgającymi około 1,4 mld zł. W sprawę zaangażowali się m.in. wójt Rajczy Dariusz Płoskonka oraz radny i sołtys Rajczy Zbigniew Kopeć.
Samorządowcy sprzeciwiają się ograniczaniu możliwości zabudowy na terenach objętych obecnymi planami. Traktują tę kwestię jako jeden z kluczowych tematów lokalnej debaty o kierunkach rozwoju przestrzennego oraz o skutkach potencjalnych zmian dla właścicieli gruntów, dla lokalnego bizensu i dla przyszłych inwestycji.
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska przedstawia odmienne spojrzenie. Wskazuje, że rozwiązania przyjęte w projektach planów ogólnych, zwłaszcza te przewidujące nowe tereny zabudowy, mogą oddziaływać na obszary cenne przyrodniczo, w tym m.in. na obszary Natura 2000, Żywiecki Park Krajobrazowy oraz rezerwaty przyrody.
RDOŚ zwraca uwagę, że na części terenów planowana zabudowa mogłaby ingerować w siedliska chronionych gatunków roślin i zwierząt oraz obszary istotne dla ich bytowania. Przy ocenie projektów wykorzystano dostępne dane przyrodnicze, dokumentację, dane przestrzenne, obowiązujące plany zadań ochronnych dla obszarów Natura 2000 oraz audyt krajobrazowy województwa śląskiego.
Wójtowie Ujsoł i Rajczy postanowili działać razem i wspólnie prezentować stanowisko samorządów w sprawie planów ogólnych. Na początku lipca uczestniczyli w posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego w Warszawie. Podczas obrad Tadeusz Piętka przedstawił sprzeciw wobec ograniczania terenów przeznaczonych pod zabudowę.
Jak relacjonuje, stanowisko strony samorządowej zostało przyjęte i miało stać się punktem wyjścia do dalszych rozmów z właściwymi ministerstwami. Dla władz gmin był to ważny etap procedury konsultacyjnej między samorządami a administracją rządową.
Rozmowy z przedstawicielami organów ochrony środowiska nie zakończyły sporu. Wójt Ujsoł poinformował, że 21 lipca złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na postanowienie Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Tadeusz Piętka podkreśla, że gmina zamierza przedstawiać swoje racje także przed sądem.
Wskazuje przy tym zarówno na argumenty prawne, jak i naukowe. Spór dotyczy nie tylko przyszłego kształtu planu ogólnego Ujsoł, lecz także zakresu ochrony terenów przyrodniczych oraz tego, w jaki sposób mieszkańcy będą mogli je zagospodarowywać w granicach obowiązujących przepisów.
Dalszy bieg sprawy zależy m.in. od rozstrzygnięcia przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym. Dla mieszkańców kluczowe jest to, jaki ostatecznie kształt przyjmą zapisy dotyczące terenów przeznaczonych pod zabudowę i czy zostaną utrzymane dotychczasowe możliwości inwestycyjne.
Spór Ujsoł i Rajczy pokazuje jednocześnie, że prace nad nowymi planami ogólnymi mogą przerodzić się w poważne konflikty między interesami mieszkańców, planowaniem przestrzennym a ochroną środowiska. Widać to w przebiegu opisanych postępowań i w toczącej się dyskusji, która raczej nie zakończy się szybko.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze