Ochotnicza Straż Pożarna w Łodygowicach wzbogaciła się o nowoczesny ciężki samochód ratowniczo-gaśniczy z napędem 4x4. Pojazd, jedyny tego typu w powiecie żywieckim, ma poprawić poziom bezpieczeństwa oraz skuteczność działań w trudnym terenie. Zakup sfinansowała m.in. gmina Łodygowice, wspierając lokalne ratownictwo w jubileuszowym roku jednostki.
Nowy ciężki samochód ratowniczo-gaśniczy zasilił wyposażenie Ochotniczej Straży Pożarnej w Łodygowicach. Podczas powitania włączyły się strażackie syreny i światła, co nadało wydarzeniu mocną oprawę i podkreśliło jego rangę. Dla jednostki to ważny moment, bo nowoczesny samochód ma zwiększyć możliwości operacyjne strażaków i przełożyć się na poziom bezpieczeństwa mieszkańców Gminy Łodygowice.
Nowy wóz przyjechał o godz. 18:30, w atmosferze wyczekiwania, bo druhny i druhowie z OSP Łodygowice od dłuższego czasu czekali na ten dzień. Wjazd samochodu przy dźwięku syren i migających światłach stał się wydarzeniem, które przyciągnęło uwagę lokalnej społeczności. Dla wielu osób był to moment, który na trwałe zapisał się w życiu jednostki jako jeden z ważniejszych punktów ostatnich lat.
Nowy ciężki samochód ratowniczo-gaśniczy to pojazd uterenowiony z napędem 4x4 i 6-osobową kabiną załogową. Ma być używany w różnych akcjach ratowniczo-gaśniczych, także w trudnym i wymagającym terenie, gdzie standardowe wozy mają ograniczone możliwości i dostęp do wielu miejsc jest utrudniony.
Jego wyposażenie i konstrukcja pozwalają prowadzić działania w zróżnicowanych warunkach, zarówno podczas pożarów, jak i innych zagrożeń. Chodzi m.in. o sytuacje związane z silnymi wichurami, podtopieniami czy wypadkami komunikacyjnymi, w których potrzebny jest ciężki sprzęt i większa ilość środów technicznych.
Samochód jest jedynym tego typu pojazdem w powiecie żywieckim, co wzmacnia pozycję OSP Łodygowice w systemie lokalnego ratownictwa. Wprowadzenie go do służby podnosi potencjał jednostki i wiąże się z poprawą poziomu bezpieczeństwa mieszkańców gminy. Pojazd ma pełnić ważną rolę w działaniach prowadzonych przez strażaków, szczególnie przy zdarzeniach wymagających ciężkiego sprzętu albo długotrwałych akcji.
Wartość zamówienia na nowy samochód wyniosła 1 949 550 zł brutto. Gmina Łodygowice przeznaczyła 1,2 mln zł ze swojego budżetu, a decyzję o zabezpieczeniu tych środków Radni Gminy podjęli jednomyślnie.
Pozostała część kwoty pochodziła z dofinansowania zewnętrznego. Zakup pojazdu jest przedstawiony jako inwestycja w wyposażenie jednostki oraz w bezpieczeństwo mieszkańców, ma też umożliwić szybsze dotarcie na miejsce zdarzeń i sprawniejsze prowadzenie działań ratowniczych, co w praktyce może oznaczać ratowanie zdrowia i życia mieszkańców czy ograniczanie strat materialnych.
Przekazanie pojazdu zbiega się z jubileuszem 130-lecia OSP Łodygowice. W tym kontekście przypomniano lata służby, gotowości do niesienia pomocy oraz udział kolejnych pokoleń druhen i druhów w tworzeniu historii jednostki. Dla obecnych strażaków odebranie nowego samochodu właśnie w takim roku ma dodatkowy wymiar symboliczny.
Uroczystości jubileuszowe zaplanowano w Centrum Sportu i Rekreacji MORGI, gdzie nowy samochód ma zostać oficjalnie zaprezentowany mieszkańcom i gdzie strażacy chcą pokazać, jak będzie wykorzystywany w codziennej służbie. Przewidziano tam także część okolicznościową związaną z rocznicą działalności OSP Łodygowice.
Nowy pojazd został powiązany symbolicznie z kolejnym rozdziałem w 130-letniej historii OSP Łodygowice, dla wielu strażaków jest przede wszystkim potrzebnym narzędziem do pracy. W treści wskazano oczekiwanie, że przez lata będzie służył podczas działań ratowniczych. Zamieszczono podziękowania dla osób i instytucji zaangażowanych w realizację przedsięwzięcia, a także wyrazy uznania dla druhen i druhów za ich służbę i gotowość do działania. Końcowe akcenty odnoszą się do założenia, że nowy samochód, nowoczesne możliwości oraz 130 lat tradycji mają iść w parze z większym bezpieczeństwem Gminy Łodygowice.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze