Reklama

Szkoła Muzyczna w Żywcu: Skandal

01/12/2022 08:00

Na przełomie czerwca i lipca pisaliśmy o licznych bulwersujących zdarzeniach do jakich doszło w Samorządowej Szkole Muzycznej II stopnia w Żywcu, w tym skandalicznego zwolnienia kilku, bardzo lubianych przez uczniów, nauczycieli. Dyrekcja placówki oraz władze powiatu nie miały sobie wówczas nic do zarzucenia, a winą obarczano… rodziców, uczniów, nauczycieli. Sąd ma w tej sprawie inne zdanie!

Rodzice i nauczyciele żywieckiej szkoły od dawna skarżyli się na liczne nieprawidłowości, ale zarazem organ założycielski szkoły, jakim jest Starostwo Powiatowe w Żywcu, jak i Centrum Edukacji Artystycznej bagatelizowało sygnały. Tymczasem na kilka dni przed zakończeniem roku szkolnego w szkole wybuchła kolejna bomba. Nauczyciele, którzy jeszcze niedawno byli ujęci w arkuszu organizacyjnym szkoły na nowy rok szkolny nagle zostali na lodzie. Dwie nauczycielki otrzymały trzymiesięczne wypowiedzenia. W przypadku innego pedagoga postanowiono nie czekać i wręczono mu zwolnienie… dyscyplinarne. – Zwolnienie nastąpiło bez konsultacji związkowej, bez powołania komisji dyscyplinarnej, z pominięciem Karty Nauczyciela powołując się wyłącznie na kodeks pracy – powiedział nam Łukasz Matuszek.

Reklama

Gdy mleko się na dobre rozlało rodzice jeszcze bardziej zaczęli interesować się, co działo się w żywieckiej szkole i odkrywali szokującą prawdę. Między innymi, co potem potwierdził nawet na spotkaniu z nimi starosta – dzieci będąc w szkole nie miały… zapewnionej opieki i mogły swobodnie opuścić budynek i chodzić po mieście! – Wszystkiego dowiadywaliśmy się od dzieci, bo nie mogliśmy wchodzić do szkoły. Nawet nie powiedziano nam kim będzie osoba, której powierzamy nasze dzieci – oburzali się rodzice, którzy domagali się spotkania z dyrektor szkoły Jolantą Tomas. I do niego doszło, ale zakończyło się błyskawicznie, w sposób, który bez owijania w bawełnę można nazwać skandalicznym. Po odczytaniu oficjalnego oświadczenia, zamieszczonego wcześniej na stronie internetowej szkoły, dyrektor Jolanta Tomas opuściła salę, a w odczuciu rodziców po prostu uciekła ze spotkania, pomimo ich próśb o rozmowę i wyjaśnienie niezrozumiałych faktów.

Reklama

Zwolnieni z pracy nauczyciele Bronisława Tyc, Katarzyna Wojszczyk oraz Łukasz Matuszek nie złożyli broni i oddali sprawy do Sądu Pracy. Zwolnionego dyscyplinarnie z obydwu szkół – PSM I st. i SSM II st. Łukasza Matuszka czekały dwie rozprawy. Obie ma już za sobą. Sąd nakazał w dwóch sprawach przywrócić zwolnionego na stanowisko, zarzucając dyrektor umyślne, rażące pogwałcenie obowiązującego prawa. Wyrok nie jest prawomocny, ale z informacji przekazanych przez Starostę rodzicom w czerwcu 2022 r. możemy spodziewać się uszanowania wyroku Sądu w tej sprawie. Wówczas starosta zapowiedział bowiem, że uszanuje wyrok i nie będzie się od niego odwoływał. - Mam nadzieję, że czas jątrzenia, usilnych prób niszczenia nauczycieli, pisania bezmyślnych oświadczeń, przyzwalania na łamanie obowiązującego prawa w końcu mamy za sobą. Czas uderzyć się w pierś i z honorem przyznać, że usilne tłumaczenie się organów prowadzących ze swoich zaniedbań w kwestii od lat zgłaszanych działań mobbingowych Pani dyrektor, przez kreowanie rzekomego konfliktu między nauczycielami musi się skończyć. Bezsensowne szukanie kozłów ofiarnych wśród nauczycieli, rodziców skutecznie i nieodwracalnie marnuje czas, który już dawno powinniśmy poświęcić pracy dla dobra uczniów – dzieli się refleksjami Łukasz Matuszek, którego zwolnienie kosztowało podatników już niemałą kwotę, gdyż szkoła została obarczona kosztami. Na dodatek Łukasz Matuszek ma pełne prawo domagać się wypłaty zaległego wynagrodzenia.

Nauczycielki, które straciły etaty, według zapewnień pani dyrektor, starosty oraz wicestarosty miały mieć w tym roku pracę na tzw. godzinach i ich nie otrzymały, co wzbudziło jeszcze większe rozgoryczenie rodziców. Procesy sądowe w ich sprawach wciąż się toczą.

Reklama

Czy jednak nadzieje nauczycieli, rodziców oraz dzieci, na jakiekolwiek zmiany w szkole się sprawdzą? Można mieć ku temu wątpliwości. Pierwszy raz w historii szkoły Rada Rodziców została w tym roku szkolnym wybrana w sposób demokratyczny, zarówno dla PSM I st. jak i SSM II st. . Radość rodziców z tego faktu nie trwała jednak zbyt długo, ponieważ każda inicjatywa i chęć współpracy zostaje skutecznie blokowana przez panią dyrektor. Rodzice jako Rada Rodziców do dziś, pomimo licznych próśb, nie otrzymali rozliczeń finansowych z działalności Rad Rodziców z poprzednich lat.  Ponadto dyrektor zablokowała prace nad tworzeniem programu wychowawczo-profilaktycznego, zaproponowanego przez rodziców.

Działania dyrektor szkoły są tym bardziej niezrozumiałe, gdy przeanalizuje się raport z kontroli jaką przeprowadziło w szkole Centrum Edukacji Artystycznej. W obszernym dokumencie wypunktowano liczne nieprawidłowości do jakich dochodziło w żywieckiej szkole, potwierdzając w ten sposób, że skargi rodziców i nauczycieli były uzasadnione.

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Sylwia - niezalogowany 2022-12-01 11:24:43

    Same kłamstwa i jak zwykle stronniczy artykuł Pozdrawiam redakcję

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Basia - niezalogowany 2022-12-01 13:10:15

    A co w tym artykule konkretnie jest kłamstwem Pani Sylwio ?

    • Zgłoś wpis
  • Stefek - niezalogowany 2022-12-01 15:09:04

    A Pani Sylwia to ze starej Rady Rodziców czy z obozu władzy JT? Może jakiś argument ????

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo tuzywiec.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości