Około 23:25 świadek zauważył samochód jadący niebezpiecznie i podejrzanie na ulicy Piłsudskiego. Natychmiast powiadomił policję, która szybko interweniowała i zatrzymała kierowcę pod wpływem alkoholu. Historia przypomina, jak ważna jest nasza reakcja na podejrzane zachowania na drodze.
Do zdarzenia doszło w sobotę około godziny 23:25 na ulicy Piłsudskiego w Żywcu. Jeden ze świadków zwrócił uwagę na samochód marki Volvo, którego kierowca jechał w sposób mogący wskazywać, że jest pod wpływem alkoholu.
Mężczyzna nie zignorował swoich podejrzeń i zadzwonił pod numer alarmowy 112. Przekazał policjantom informacje dotyczące pojazdu oraz sytuacji na drodze, opisując zachowanie kierowcy, które wzbudziło jego niepokój.
Kilka minut po zgłoszeniu funkcjonariusze żywieckiej drogówki zatrzymali wskazany samochód do kontroli. Działali w oparciu o przekazane wcześniej informacje, co pozwoliło im szybko dotrzeć do opisywanego pojazdu.
Za kierownicą Volvo siedział 48-letni obywatel Ukrainy. Policjanci przeprowadzili badanie stanu trzeźwości, korzystając z urządzenia pomiarowego. Sprawdzenie wykonano na miejscu zatrzymania auta.
Wynik badania alkomatem potwierdził podejrzenia świadka. Mężczyzna miał w organizmie 2 promile alkoholu. Policjanci zatrzymali jego prawo jazdy, a samochód trafił na policyjny parking jako mienie podlegające przepadkowi.
Kierowca będzie odpowiadał za swoje zachowanie przed sądem. Policjanci przypominają, że osoba prowadząca samochód po alkoholu stwarza realne zagrożenie dla uczestników ruchu drogowego i apelują, aby nie pozostawać obojętnym, gdy styl jazdy kierującego sugeruje, że może być pod działaniem alkoholu. W takiej sytuacji trzeba powiadomić służby, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.
W tym przypadku szybka reakcja świadka pozwoliła policjantom dotrzeć do wskazanego pojazdu i zatrzymać nietrzeźwego kierowcę. Taka sytuacja pokazuje, jak ważna bywa reakcja osób, które zauważą niebezpieczne zachowanie na drodze, bo jeden telefon potrafi zapobiec poważnym skutkom, czasem też tragedii.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze