Małgorzata Pępek wydała oficjalne oświadczenie, w którym wyjaśnia okoliczności swojej gastroskopii. Parlamentarzystka podkreśla, że badanie odbyło się zgodnie z procedurami, a termin został wykorzystany po odwołaniu innego pacjenta. Odnosi się także do kwestii prywatności oraz zapowiada możliwe działania prawne wobec osób naruszających jej dobra osobiste.
Poseł na Sejm RP Małgorzata Pępek opublikowała oficjalne oświadczenie w związku z publikacjami medialnymi dotyczącymi jej wizyty w Szpitalu Żywiec. Odniosła się w nim do zarzutów o rzekome skorzystanie z uprzywilejowanego dostępu do świadczeń medycznych oraz do sposobu przedstawiania tej sprawy w przestrzeni publicznej.
Parlamentarzystka zaprzecza, by przy realizacji badania gastroskopii doszło do nieprawidłowości i wskazuje, że badanie wykonano zgodnie z obowiązującymi procedurami. Zaznacza, że termin został wyznaczony po zwolnieniu się miejsca w harmonogramie placówki, co miało wynikać z rezygnacji innego pacjenta. Wyjaśnia, że takie działanie jest, według niej, standardową praktyką stosowaną przez podmioty medyczne w razie odwołania wcześniej umówionych wizyt i pokazuje sposób organizacji pracy w szpitalu.
Zdaniem posłanki rozwiązanie polegające na wykorzystywaniu zwolnionych terminów badań pozwala lepiej wykorzystać czas pracy personelu oraz dostępne zasoby. W oświadczeniu przypomina, że w 2025 roku gastroskopia miała status świadczenia nielimitowanego, finansowanego przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Zaznacza również, iż w razie pojawienia się jakichkolwiek wątpliwości przy rejestracji rozważyłaby wykonanie badania w trybie prywatnym, aby uniknąć sporów interpretacyjnych w tym zakresie.
Małgorzata Pępek nawiązuje także do swojej wieloletniej aktywności publicznej związanej z funkcjonowaniem żywieckiej placówki medycznej, gdzie akcentuje przejrzystość w zarządzaniu oraz jakość usług. Wskazuje na swoje zastrzeżenia wobec sposobu ujawnienia informacji o stanie zdrowia i dokumentacji medycznej, co – w jej ocenie – narusza prawo do prywatności oraz tajemnicę lekarską. Parlamentarzystka zapowiada, że czeka na szczegółowe wyjaśnienia od kierownictwa placówki w sprawie przekazania informacji mediom oraz dopuszcza możliwość podjęcia kroków prawnych wobec osób, które, według jej stanowiska, rozpowszechniają informacje naruszające jej dobra osobiste. Zwraca uwagę, iż sprawa stała się elementem szerszej dyskusji o systemie ochrony zdrowia i zasadach dostępu do świadczeń.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze