Podczas mistrzostw świata w karate kadetów i juniorów w Bielsku-Białej Straż Graniczna sprawdziła legalność pobytu grupy zagranicznych zawodników. Po zgłoszeniu podejrzeń organizatorów zatrzymano 15 osób z Białorusi i Rosji, które miały rozbieżności w deklarowanym celu wizyt. Zawodnicy otrzymali decyzję o opuszczeniu Polski w ciągu ośmiu dni.
W Bielsku-Białej, w weekend, gdy odbywały się mistrzostwa świata w karate kadetów i juniorów do lat 21, funkcjonariusze Straży Granicznej skontrolowali legalność pobytu grupy zagranicznych sportowców. Do działań doszło po zgłoszeniu od organizatorów zawodów, którzy podejrzewali, że część cudzoziemców może być w Polsce niezgodnie z deklarowanym celem przyjazdu.
Sprawdzono łącznie 15 osób: 11 obywateli Białorusi i czterech obywateli Rosji. Jak poinformował Śląski Oddział Straży Granicznej, wszyscy wjechali do Polski na podstawie wiz turystycznych. Zastrzeżenia funkcjonariuszy dotyczyły rozbieżności między deklarowanym celem pobytu a okolicznościami przyjazdu cudzoziemców do Bielska-Białej, które wyszły na jaw podczas ich weryfikacji.
Jeszcze przed startem mistrzostw do organizatorów docierały informacje o planowanym przyjeździe zawodników z Rosji i Białorusi. Paweł Połtorzecki, prezes Polskiej Unii Karate, mówił o sygnałach dotyczących prób uczestnictwa tych sportowców w turnieju mimo obowiązujących ograniczeń. Zgodnie z przekazanymi przez niego informacjami wytyczne Światowej Federacji Karate oraz Ministerstwa Sportu nie dopuszczały ich do udziału w mistrzostwach.
Pojawiło się podejrzenie, że zawodnicy mogą próbować załatwić start już po przyjeździe do hali pod Dębowcem, licząc na dopisanie do listy po rozmowach na miejscu. Samo pojawienie się w obiekcie miało być sposobem na wywarcie presji na organizatorach. Nie potwierdzono natomiast, by zatrzymani cudzoziemcy faktycznie zostali dopuszczeni do rywalizacji sportowej.
Według relacji prezesa Polskiej Unii Karate pierwszym wydarzeniem, które zwróciło uwagę organizatorów, była obecność obywatela Rosji na kursie sędziowskim. Po tym incydencie doszło do pierwszego zatrzymania, jeszcze przed właściwym weekendem z zawodami. Następnie organizatorzy zwrócili się do placówki Straży Granicznej w Bielsku-Białej z prośbą o sprawdzenie legalności pobytu pozostałych cudzoziemców. Kolejne czynności prowadzono już w trakcie trwania mistrzostw.
Informacje o działaniach służb potwierdził porucznik Szymon Mościcki, rzecznik prasowy Śląskiego Oddziału Straży Granicznej. Jak wyjaśnił, kontrola wykazała niezgodność między celem pobytu cudzoziemców a charakterem wiz, na podstawie których wjechali do Polski. Wszystkie 15 osób zatrzymano. Po wykonaniu wymaganych czynności komendant placówki Straży Granicznej w Bielsku-Białej wydał wobec nich decyzje zobowiązujące do opuszczenia terytorium Polski.
Każda z kontrolowanych osób ma opuścić Polskę w terminie ośmiu dni. Według rzecznika Straży Granicznej to najkrótszy możliwy okres przewidziany dla tego typu decyzji. Nie podano, czy cudzoziemcy skorzystali z prawa do odwołania od wydanych rozstrzygnięć ani jakie mają dalsze plany. Decyzja zobowiązująca do wyjazdu nie jest tożsama z przymusowym wydaleniem, w opisanej sprawie wyznaczono cudzoziemcom czas na samodzielne opuszczenie kraju.
Kontrola Straży Granicznej odbywała się równolegle z międzynarodowymi zawodami karate w hali pod Dębowcem. Mistrzostwa świata kadetów i juniorów do lat 21 zakończyły się w niedzielę. W turnieju startowali zawodnicy walczący o medale w swoich kategoriach, a polska reprezentacja zakończyła imprezę z dwoma krążkami. Złoty medal zdobyła Natalia Bałut, a brązowy Michał Przasnyszki. Dla polskich zawodników był to istotny sportowy wynik, a samo wydarzenie zwróciło uwagę także na pilnowanie zasad dopuszczania uczestników do międzynarodowej rywalizacji.
Opisany przypadek pokazuje praktyczny wymiar współdziałania organizatorów dużych imprez sportowych z państwowymi służbami. W Bielsku-Białej to sygnały przekazane przez organizatorów stały się podstawą do wszczęcia kontroli. Straż Graniczna sprawdziła status pobytowy wskazanych cudzoziemców, a następnie wydała decyzje wynikające z ustaleń. Nie przekazano informacji o innych podobnych interwencjach podczas tych mistrzostw ani o kolejnych czynnościach wobec innych osób. Kontrola funkcjonariuszy w Bielsku-Białej zakończyła się zatrzymaniem 15 obywateli Rosji i Białorusi z powodu stwierdzonych nieprawidłowości dotyczących celu pobytu w Polsce, a cudzoziemcy dostali osiem dni na wyjazd z kraju. Sprawa wiązała się bezpośrednio z mistrzostwami świata w karate, w trakcie których polscy reprezentanci sięgnęli po dwa medale.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze