Reklama

Pożar ściółki leśnej za Wilczym Jarem szybko opanowany przez OSP Oczków

Niedzielne zgłoszenie o pożarze ściółki leśnej za Wilczym Jarem zmobilizowało strażaków z OSP Oczków do błyskawicznej akcji gaśniczej. Ognisko pozostawione bez nadzoru zapaliło ściółkę na około 50 metrów kwadratowych. Strażacy wykorzystali kamerę termowizyjną, aby dokładnie sprawdzić teren i zapobiec ponownemu rozprzestrzenianiu się ognia.

Pożar ściółki leśnej za Wilczym Jarem

W niedzielę 18 października o godzinie 11:50 strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Oczkowie dostali zgłoszenie o pożarze lasu za Wilczym Jarem. Informację przekazało Stanowisko Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Żywcu. Po dojeździe na miejsce ratownicy przeprowadzili rozpoznanie i ustalili, że w lesie znajdowało się ognisko pozostawione bez nadzoru, od którego ogień przeszedł na pobliską ściółkę.

Zakres objętej pożarem powierzchni

Z informacji OSP Oczków wynika, że płonący obszar miał około 50 metrów kwadratowych. Spaliła się ściółka leśna, a ogień rozwijał się w bezpośrednim sąsiedztwie niepilnowanego ogniska.

Reklama

Działania strażaków na miejscu

Strażacy natychmiast przystąpili do gaszenia, koncentrując się na opanowaniu pożaru i likwidacji płonącej ściółki. Tego typu zdarzenia wymagają dokładnego sprawdzenia terenu, bo ogień może utrzymywać się w warstwach materiału organicznego, mimo że widoczne płomienie zostały już zgaszone. Ratownicy kontrolowali obszar objęty pożarem, aby zmniejszyć ryzyko ponownego pojawienia się ognia i ewentualnego rozprzestrzenienia się płomieni na dalszą część lasu.

Wykorzystanie kamery termowizyjnej

Po zakończeniu bezpośredniego gaszenia strażacy użyli kamery termowizyjnej do sprawdzenia pogorzeliska. Sprzęt pozwala wykryć miejsca o podwyższonej temperaturze, których nie widać przy zwykłych oględzinach terenu. Jest to szczególnie przydatne przy pożarach ściółki leśnej, gdzie zarzewia mogą utrzymywać się pod powierzchnią. Zastosowanie kamery stanowiło końcowy etap działań jednostki OSP Oczków opisany w komunikacie.

Reklama

Pojazdy biorące udział w akcji

Z opublikowanych przez strażaków informacji wynika, że w działaniach brały udział siły i środki OSP Oczków. Na miejsce zadysponowano samochód ratowniczo-gaśniczy GBARt o oznaczeniu 709[S]84, lekki samochód GLBM 709[S]85 oraz quada oznaczonego jako 709[S]Q10. W komunikacie nie podano liczby strażaków uczestniczących w akcji ani dokładnego czasu zakończenia działań, brak też danych o osobach poszkodowanych.

Pozostawione ognisko w lesie

Podczas rozpoznania strażacy odnotowali obecność ogniska pozostawionego bez nadzoru, a w jego sąsiedztwie paliła się ściółka leśna. Suche liście, igliwie, drobne gałęzie oraz inne materiały organiczne łatwo podtrzymują płomień, dlatego nawet ognisko, które z pozoru wygasło, może nadal być źródłem wysokiej temperatury. Komunikat OSP Oczków nie wyjaśnia, kto pozostawił ognisko, ani czy ustalono osobę odpowiedzialną za jego rozpalenie, co budzi pewien niedosyt informacji.

Reklama

Warunki pożarów ściółki leśnej

Pożary poszycia i ściółki leśnej często obejmują stosunkowo niewielką powierzchnię, a ich przebieg zależy między innymi od wilgotności materiału roślinnego, warunków pogodowych oraz ukształtowania terenu. Szczególny problem stanowią ukryte zarzewia ognia, dlatego po zgaszeniu widocznych płomieni teren bywa kontrolowany przy użyciu kamer termowizyjnych. W przypadku pożaru za Wilczym Jarem takie sprawdzenie zostało opisane w oficjalnej informacji jednostki.

Znaczenie ostrożności i końcowe informacje

Opisywane zdarzenie przypomina, jak ważna jest ostrożność podczas przebywania w lasach, gdzie na ziemi zalega łatwopalny materiał roślinny. Ognisk nie wolno rozpalać w miejscach niedozwolonych, a tam, gdzie jest to dopuszczone, palenisko wymaga stałego nadzoru oraz całkowitego wygaszenia przed opuszczeniem miejsca. W razie zauważenia pożaru należy zawiadomić służby ratunkowe, dzwoniąc pod numer alarmowy 112. W informacji końcowej podano, że pożar za Wilczym Jarem objął około 50 metrów kwadratowych ściółki, strażacy z OSP Oczków ugasili ogień, sprawdzili teren kamerą termowizyjną, natomiast szczegółów dotyczących okoliczności rozpalenia ogniska nie ujawniono.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo tuzywiec.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości