Reklama

Tajemniczy nocny dźwięk alarmu w Żywcu Moszczanicy mieszkańcy szukają wyjaśnień

W nocy mieszkańcy Żywca Moszczanicy zaniepokojeni usłyszeli nietypowy alarm trwający ponad pięć minut. Straż pożarna wykluczyła interwencję, a policja nie odnotowała zgłoszeń dotyczących źródła dźwięku. Tajemnicza syrena wzbudziła pytania o potencjalne zagrożenie, jednak jej pochodzenie pozostaje niewyjaśnione.

Nocny alarm w Żywcu-Moszczanicy

Nocną ciszę w Żywcu-Moszczanicy przerwał niecodzienny dźwięk alarmu. Sygnał trwał ponad pięć minut i był na tyle nietypowy, że część mieszkańców zaczęła obawiać się najgorszego.

Odczucia mieszkańców po usłyszeniu sygnału

Mieszkańcy opowiadali, że dźwięk przypominał alarm, ale różnił się od sygnału uruchamianego przez miejscową jednostkę OSP. Pojawiły się pytania, czy nie chodzi o jakieś zagrożenie o charakterze militarnym, bo ton i długość sygnału wielu osobom wydały się bardzo niepokojące, a sam odgłos trudno było im zignorować.

Informacje od Państwowej Straży Pożarnej

Sprawą zajęła się redakcja. Kapitan Tomasz Kołodziej, oficer prasowy Komendy Powiatowej PSP w Żywcu, poinformował, że w czasie emisji sygnału strażacy z OSP Żywiec-Moszczanica nie byli dysponowani do żadnej interwencji.

Reklama

Charakter dźwięku według strażaków

Dodał też, że dźwięk, który usłyszeli mieszkańcy, nie był tym rodzajem alarmu, z którego korzysta jednostka. Ta informacja miała znaczenie dla osób próbujących ustalić pochodzenie sygnału i odróżnić go od standardowych wezwań do akcji.

Hipoteza z samochodem i syreną

Wśród mieszkańców i strażaków-ochotników zaczęła krążyć informacja, że za nocnymi dźwiękami może stać osoba jeżdżąca samochodem, z którego głośników puszczany jest długi sygnał alarmowy. To na razie tylko przypuszczenie oparte na pojedynczych relacjach, bez twardych dowodów czy wskazania źródła.

Reklama

Doniesienia o podobnych zdarzeniach

Według tych relacji podobne sytuacje miały zdarzać się także w rejonie Łękawicy. Na razie brak potwierdzenia tej wersji, nikt też nie wskazał konkretnego pojazdu ani osoby, a opisy ograniczają się do ogólnych wzmianek o nocnych przejazdach.

Stanowisko policji i niewyjaśnione okoliczności

Aspirant Jolanta Frydel, zastępująca oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Żywcu, przekazała, że policja nie otrzymała dotychczas żadnego zgłoszenia dotyczącego osoby, która miałaby nocą jeździć samochodem i odtwarzać sygnały alarmowe. Co dokładnie było źródłem nocnego alarmu w Moszczanicy, wciąż nie wiadomo. Jedno jest pewne – dźwięk obudził i zaniepokoił sporą część mieszkańców, a odpowiedzi na ich pytania nadal brak.

Źródło: Kronika Beskidzka
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo tuzywiec.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości