Do incydentu doszło tuż po starcie, gdy szybowiec leciał z wysuniętymi hamulcami aerodynamicznymi, co ograniczyło jego prędkość i wysokość. Pomimo szybkiej reakcji pilota samolotu holującego problemy eskalowały, a pilot szybowca zdecydował się na wyczepienie. Raport PKBWL wskazuje na błędny przegląd i stres jako kluczowe czynniki wypadku.
Do wypadku doszło przed południem 22 kwietnia, tuż po rozpoczęciu lotu z lotniska w Aleksandrowicach. 48-letni pilot szybowca wcześniej przygotował maszynę do lotu, a przed nim bez problemów wystartowały dwa inne statki powietrzne. Początkowa faza rozbiegu także przebiegała prawidłowo. Problemy zaczęły się dopiero po oderwaniu szybowca od ziemi, gdy wysunęły się hamulce aerodynamiczne. Spowodowało to duży opór i brak możliwości odpowiedniego zwiększania prędkości oraz wysokości.
Według ustaleń PKBWL szybowiec przez cały początkowy etap lotu pozostawał na holu samolotu. Świadkowie obserwowali oba statki powietrzne, gdy przelatywały na bardzo małej wysokości nad ogrodzeniem i ścieżką rowerową. Ten fragment lotu odbywał się już przy obniżonej prędkości i ograniczonej wysokości, cały czas z wysuniętymi hamulcami aerodynamicznymi.
Pilot samolotu holującego szybko zorientował się, że holowanie nie przebiega prawidłowo, ale mimo spadającej prędkości nie zdecydował się na wyczepienie szybowca. Z raportu wynika, że przy prędkości przekraczającej 90 km/h odłączenie mogłoby spowodować dalszy lot szybowca w kierunku Wapienicy, gdzie znajdowała się gęsta zabudowa, w tym osiedla domów oraz wysokie budynki.
Pilot samolotu wybrał wykonanie płaskiego zakrętu w kierunku gór. Po południowej stronie lotniska znajdowały się nieużytki i niewielkie pola, które dawały większą szansę na awaryjne lądowanie. Cały manewr odbywał się na bardzo małej wysokości. W trakcie zakrętu pilot szybowca poprosił przez radio o zwiększenie prędkości holowania, nie zdając sobie sprawy z powagi sytuacji, która już w tym momencie była oceniana jako poważna.
Pilot samolotu dwukrotnie nadał przez radio polecenie zamknięcia hamulców aerodynamicznych. Ich wysunięcie obserwował także w lusterku. Komunikaty nie dotarły do pilota szybowca. Po zakończeniu zakrętu zespół znalazł się przy południowej części lotniska, na wysokości około 50 metrów. Pilot szybowca uznał, że dalsze pozostawanie na holu jest niemożliwe, więc zdecydował się na wyczepienie.
Po wyczepieniu szybowiec niemal od razu zaczął tracić wysokość i przechylił się na lewe skrzydło. Maszyna przyziemiła na zaoranym polu, a po około 25 metrach dobiegu uderzyła w przeszkody znajdujące się na jej drodze. Doszło do zderzenia z drzewami, ogrodzeniem prywatnej posesji oraz skarpą, po czym szybowiec obrócił się o około 90 stopni. Konstrukcja kabiny wytrzymała uderzenie, ale u pilota stwierdzono uszkodzenie kręgu lędźwiowego, mimo zastosowania czteropunktowych pasów i zagłówka. Samolot holujący, już bez szybowca, wylądował na drodze startowej.
Eksperci PKBWL stwierdzili liczne uszkodzenia szybowca i uznali, że główną przyczyną wypadku było rozpoczęcie rozbiegu oraz kontynuowanie lotu na holu z otwartymi hamulcami aerodynamicznymi. Według raportu wynikało to z nieprawidłowo przeprowadzonego przeglądu przedstartowego. Pilot szybowca nie potrafił wyjaśnić, dlaczego nie zauważył samoczynnego wysunięcia hamulców ani dlaczego nie wykorzystał możliwości przestawienia klap skrzydłowych na wartości dodatnie przy małych prędkościach. Wskazano stres towarzyszący pilotowi oraz fakt, że był to dopiero jego drugi lot na tym szybowcu w sezonie.
PKBWL w raporcie zwróciła uwagę na decyzję pilota samolotu holującego, którego reakcja i wybór kierunku lotu skierowały zespół nad teren nieużytków, a nie w stronę gęsto zabudowanej części Wapienicy. Komisja uznała, że ograniczyło to potencjalnie poważniejsze skutki zdarzenia. W raporcie końcowym nie sformułowano dodatkowych zaleceń dotyczących bezpieczeństwa. Wypadek nie jest badany przez prokuraturę, a ustalenia dotyczące przebiegu, przyczyn i czynników wpływających na zachowanie pilotów zostały ujęte w końcowym dokumencie Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.
Raport PKBWL wskazuje, że do wypadku doprowadziło rozpoczęcie startu i dalszy lot z otwartymi hamulcami aerodynamicznymi, co było następstwem błędnie przeprowadzonego przeglądu przedstartowego. Jednocześnie opisano znaczenie decyzji pilota samolotu holującego o skierowaniu zespołu w stronę nieużytków, co miało wpływ na miejsce i charakter zdarzenia. Całość ustaleń, wraz z oceną sytuacji i wskazaniem głównych czynników, została zawarta w raporcie końcowym PKBWL.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze