W ostatnim dniu wakacji ratownicy Grupy Beskidzkiej GOPR nie mieli chwili wytchnienia. Pięć interwencji, w tym trzy wypadki rowerowe i ewakuacja pod Babią Górą, stanowiły poważne wyzwania. Ratownicy współpracowali z Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym i TOPR, wykorzystując zaawansowane techniki ratunkowe.
Końcówka wakacji to dla ratowników Grupy Beskidzkiej GOPR czas wzmożonej pracy. Tylko wczoraj zespoły ratownicze prowadziły pięć działań związanych z osobami potrzebującymi pomocy w górach i na terenach rekreacyjnych. Dwie z akcji wymagały pilnego transportu poszkodowanych śmigłowcem, w działania zaangażowane były też inne służby i zespoły ratownicze.
Jedna z interwencji miała miejsce na terenie Skolnity Wisła Ski amp; Bike Park. Pomocy potrzebował 11-letni rowerzysta, u którego podejrzewano uraz kręgosłupa. Ratownicy Grupy Beskidzkiej GOPR udzielili chłopcu pierwszej pomocy, a następnie przetransportowali go do miejsca, gdzie możliwe było przyjęcie śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego #Ratownik4.
Na Skolnitym tego samego dnia doszło też do dwóch innych wypadków rowerowych. Poszkodowanymi byli 14-latek z urazem barku oraz 17-latek z urazem głowy. Oba zdarzenia wymagały interwencji ratowników GOPR, którzy musieli ponownie podjąć działania na tym samym terenie rekreacyjnym.
Drugie poważne działanie przeprowadzono na Markowych Szczawinach pod Babią Górą. Pomocy potrzebował 26-letni mężczyzna, którego stan określono jako zagrażający życiu. W tej sytuacji ratownicy musieli szybko zorganizować skuteczne działania w rejonie górskim, gdzie dostęp jest utrudniony, a czas odgrywa dużą rolę.
Ze względu na niedostępność śmigłowców Lotniczego Pogotowia Ratunkowego ratownicy zwrócili się o wsparcie do załogi śmigłowca Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Poszkodowanemu udzielono niezbędnej pomocy, a następnie przeprowadzono jego ewakuację z wykorzystaniem technik linowych.
Mężczyzna został później przetransportowany do Zakopanego. Była to jedna z dwóch interwencji tego dnia, które wymagały użycia śmigłowca w celu szybkiego transportu poszkodowanego i sprawnego zakończenia działań w trudnym terenie.
Ratownicy działali też na Markowych Szczawinach w związku z osobą, u której wystąpiły problemy neurologiczne. Zdarzenie to było kolejnym wyzwaniem tego dnia, obok wypadków rowerowych i akcji związanej z bezpośrednim zagrożeniem życia.
Podczas działań ratowniczych ważna była współpraca poszczególnych służb. W akcjach uczestniczyli między innymi ratownicy Grupy Beskidzkiej GOPR, załogi Lotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz, w jednym z przypadków, Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Końcówka wakacji pozostaje intensywnym okresem dla ratowników tej grupy, którzy w ciągu jednego dnia przeprowadzili pięć działań ratowniczych: trzy po wypadkach rowerowych, jedno przy bezpośrednim zagrożeniu życia oraz interwencję związaną z problemami neurologicznymi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze