Radiowóz policyjny jadący na sygnałach świetlnych i dźwiękowych zderzył się z Chevroletem na al. gen. Andersa. Trzy osoby z samochodu osobowego zostały przebadane przez ratowników, ale nie wymagały hospitalizacji. Sprawca kolizji, kierujący radiowozem, otrzymał mandat, a ruch na skrzyżowaniu szybko został przywrócony.
Do zdarzenia doszło krótko po godzinie 14 na jednym z ruchliwych skrzyżowań w Bielsku-Białej. Zderzyły się dwa pojazdy – samochód osobowy Chevrolet oraz radiowóz policyjny jadący na sygnałach świetlnych i dźwiękowych.
Jak przekazał st. asp. Marcin Babiarczyk, zastępujący oficera prasowego bielskiej policji, radiowóz jechał od strony Szczyrku. Kierowca policyjnego auta, mając czerwone światło, rozpoczął skręt w al. gen. Andersa.
W tym samym czasie al. gen. Andersa w kierunku osiedla Złote Łany poruszał się Chevrolet. Gdy oba pojazdy znalazły się na skrzyżowaniu, doszło do zderzenia.
Na miejsce skierowano zespół ratownictwa medycznego. Ratownicy sprawdzili stan zdrowia trzech osób podróżujących samochodem osobowym, skupiając się na ogólnym samopoczuciu i możliwych obrażeniach. Badanie trwało kilkanaście minut.
Po przeprowadzonym badaniu żadna z tych osób nie wymagała hospitalizacji. Pomocy medycznej nie potrzebowali też policjanci jadący radiowozem. Zdarzenie zakwalifikowano jako kolizję, a na miejscu pracowali funkcjonariusze ustalający dokładny przebieg sytuacji.
Kolizję obsługiwał drugi patrol policji, który analizował okoliczności i ustalał, kto odpowiada za jej spowodowanie. Ostatecznie za sprawcę uznano kierującego radiowozem, który został ukarany mandatem karnym.
O zdarzeniu, zgodnie z obowiązującą praktyką, poinformowano dyżurnego prokuratora. Kolizja wywołała czasowe utrudnienia w ruchu w rejonie skrzyżowania ul. Partyzantów, ul. Bora-Komorowskiego i al. gen. Andersa. Kierowcy musieli liczyć się z utrudnieniami przez około godzinę.
W kolizji brały udział dwa pojazdy, w tym radiowóz policyjny jadący na sygnałach świetlnych i dźwiękowych. Trzy osoby z Chevroleta zostały przebadane przez ratowników, żadna nie trafiła do szpitala. Policja ustaliła, że za spowodowanie kolizji odpowiadał kierujący radiowozem, który otrzymał mandat, a przejazd przez skrzyżowanie odbywa się już płynnie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze