Pomysł zmiany nazwy powiatu bielskiego pojawił się w odpowiedzi na częste mylenie z Bielskiem Podlaskim i niedostateczną promocję regionu. Ryszard Rączka proponuje przyjęcie nazwy Powiat Beskidzki, podkreślającej przynależność do Beskidów i zwiększającej rozpoznawalność. Procedura zmiany wymaga konsultacji i zgód, jednak temat nadal budzi kontrowersje ze względu na wydatki.
Pomysł zmiany nazwy powiatu pojawił się w interpelacji radnego Ryszarda Rączki z Wilkowic. Według niego obecne określenie „powiat bielski” nie wykorzystuje w pełni potencjału promocyjnego regionu i bywa źródłem nieporozumień dotyczących lokalizacji.
Radny informuje, że docierają do niego sygnały o myleniu powiatu bielskiego z Bielskiem Podlaskim. Uważa, że inna nazwa wyraźniej wskazywałaby na położenie regionu w Beskidach i zmniejszała ryzyko pomyłek geograficznych. W związku z tym proponuje, aby jednostka nosiła nazwę Powiat Beskidzki.
W interpelacji radny odnosi się też do promocji regionu i sposobu, w jaki postrzega działania samorządu. Wymienia zmiany w Szpitalu Pediatrycznym i Bielskim Centrum Psychiatrii, a także funkcjonowanie pogotowia oraz Komunikacji Beskidzkiej utworzonej na bazie PKS-u. Te przedsięwzięcia nazywa przejawem „odwagi i wizjonerstwa starosty” i wiąże je z potrzebą wyraźniejszej identyfikacji powiatu. W jego ocenie nazwa ma tu znaczenie nie tylko wizerunkowe, ale też praktyczne.
Za przykład podaje doświadczenie powiatu jeleniogórskiego. W 2020 roku tamtejsza rada wystąpiła z wnioskiem o zmianę nazwy na „powiat karkonoski”, uzasadniając to lepszym powiązaniem z Karkonoszami. Rada Ministrów zaakceptowała ten wniosek i od 1 stycznia 2021 roku powiat działa pod nową nazwą, przy zachowaniu siedziby w Jeleniej Górze.
Zdaniem Ryszarda Rączki podobne rozwiązanie można zastosować wobec powiatu bielskiego. Nazwa „Powiat Beskidzki” miałaby wskazywać na położenie geograficzne oraz stać się elementem strategii promocyjnej obejmującej 10 gmin. Radny zwraca uwagę, że określenie „powiat bielski” nie zawsze jest kojarzone z południem Polski i w skali ogólnopolskiej bywa utożsamiane z Bielskiem Podlaskim. Taka zbieżność, jego zdaniem, osłabia rozpoznawalność regionu.
Do propozycji odniósł się wicestarosta Bartłomiej Fajfer, który podkreśla formalny charakter całego procesu. Zgodnie z obowiązującymi przepisami ostateczną decyzję podejmuje Rada Ministrów w drodze rozporządzenia, natomiast wcześniej trzeba przeprowadzić działania na poziomie lokalnym. Wymagane są m.in. konsultacje z mieszkańcami, przygotowanie dokumentacji uzasadniającej zmianę oraz uzyskanie opinii wojewody i rad gmin wchodzących w skład powiatu.
Jednym z głównych argumentów przeciwko zmianie nazwy są wydatki z nią związane. Wicestarosta wskazuje na konieczność poniesienia kosztów jednorazowych i późniejszych, na przykład przy wymianie tablic, pieczęci oraz dokumentacji. Temat miał być omawiany w klubach Rady Powiatu Bielskiego oraz podczas konwentu wójtów i burmistrzów, ale przekazy z tych rozmów pokazują, że pomysł nie uzyskał poparcia, głównie z powodów finansowych. W rezlutacie nazwa powiatu pozostaje bez zmian, a Powiat Beskidzki pozostaje propozycją radnego, a nie nową nazwą jednostki samorządowej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze