Reklama

Pijany potrącił 11-latka w strefie zamieszkania. 36-latkowi grożą surowe konsekwencje

W strefie zamieszkania na ulicy Kupieckiej w Bielsku-Białej 36-letni kierowca Peugeota potrącił 11-letniego chłopca. Jak wykazało badanie, mężczyzna miał około 1,95 promila alkoholu we krwi, a chwilę przed tragedią zdążył jeszcze spowodować inną kolizję i zrobić zakupy w sklepie. Ranny chłopiec został przetransportowany śmigłowcem LPR do szpitala, który na szczęście zdołał już opuścić. Prokuratura przedstawiła podejrzanemu trzy zarzuty, za które grozi mu kara do 4,5 roku pozbawienia wolności.

 

36-letni Łukasz J. usłyszał trzy zarzuty po niebezpiecznym wypadku, do którego doszło na ulicy Kupieckiej w Bielsku-Białej. Mężczyzna, mając we krwi blisko 2 promile alkoholu, potrącił 11-letniego chłopca. Jak ustalili śledczy, tuż przed tą tragedią kierowca doprowadził do innej kolizji i robił zakupy w sklepie.

Do zdarzenia doszło w sobotę, 10 października 2026 roku, około godziny 16:20. Ulica Kupiecka to stosunkowo wąska droga łącząca ulice Jana III Sobieskiego i Zapłocie Małe, służąca głównie jako dojazd do prywatnych posesji. Wjazd na nią jest oznaczony znakiem D-40 (strefa zamieszkania), co oznacza ograniczenie prędkości do 20 km/h oraz szczególne prawa dla pieszych.

Reklama

Przebieg wypadku i akcja ratunkowa

Jadąc w kierunku skrzyżowania z ulicą Zapłocie Małe, kierujący Peugeotem 36-latek zjechał na pobocze, uderzył w zaparkowanego Fiata, a następnie potrącił 11-letniego chłopca. Dziecko przebywało w grupie rówieśników bawiących się na drodze – pozostałym dzieciom udało się w porę uciec z jezdni. Śledczy zaznaczyli, że potrącony chłopiec nie poruszał się ani na rowerze, ani na hulajnodze.

Po potrąceniu kierowca wysiadł z pojazdu z zamiarem udzielenia pomocy, jednak jego zachowanie od razu wzbudziło podejrzliwość świadków. Osoby obecne na miejscu poleciły mu odsunąć się od poszkodowanego i same zaopiekowały się dzieckiem.

Reklama

Ze względu na stan poszkodowanego 11-latka, na miejsce wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który przetransportował go do szpitala w Katowicach-Ligocie.

Odniesione przez chłopca obrażenia spowodowały rozstrój zdrowia trwający dłużej niż siedem dni. Jak przekazała prokuratura, dziecko opuściło już placówkę medyczną.

Zanim doszło do tragedii: Kolizja i zakupy

W toku postępowania Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała Północ ustaliła, że potrącenie dziecka nie było jedynym wybrykiem 36-latka tego dnia:

Reklama

Kolizja na ul. Cieszyńskiej: Kilka minut wcześniej, na wysokości posesji nr 420, jadąc w stronę Wapienicy, mężczyzna uderzył w tył poruszającej się przed nim Toyoty, po czym odjechał w kierunku ul. Międzyrzeckiej (kierująca Toyotą nie wymagała pomocy medycznej).

Przerwa na zakupy: Następnie zatrzymał się przy sklepie na ulicy Sobieskiego, gdzie zrobił zakupy.

Finał na ul. Kupieckiej: Po wyjściu ze sklepu ponownie wsiadł do Peugeota i udał się na ulicę Kupiecką, gdzie doszło do potrącenia 11-latka.

Reklama

Badanie alkomatem wykazało u kierowcy 0,93 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, co przelicza się na około 1,95 promila we krwi. Od mężczyzny pobrano również próbkę krwi do dalszych badań toksykologicznych.

Zarzuty i środki zapobiegawcze

W poniedziałek, 12 października 2026 roku, Łukasz J. został doprowadzony do prokuratury. Przedstawiono mu trzy zarzuty:

Dwa zarzuty z art. 178a § 1 Kodeksu karnego – dotyczące jazdy w stanie nietrzeźwości na dwóch osobnych odcinkach trasy (przed wizytą w sklepie oraz po niej).

Reklama

Zarzut z art. 177 § 1 w zw. z art. 178 § 1 Kodeksu karnego – dotyczący spowodowania wypadku drogowego pod wpływem alkoholu.

Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej, Małgorzata Moś-Brachowska, poinformowała, że podejrzany przyznał się do wszystkich zarzucanych mu czynów. Mężczyzna nie był wcześniej karany sądownie.

Wobec 36-latka zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze:

Dozór Policji (połączony z nakazem powstrzymywania się od alkoholu i zakazem prowadzenia pojazdów),

Zakaz opuszczania kraju,

Reklama

Poręczenie majątkowe w wysokości 10 tysięcy złotych.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo tuzywiec.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości