52-letnia kobieta wybrała się na grzyby i zgubiła drogę w lesie w gminie Ślemień. Pogorszyła ją kontuzja nogi oraz rozładowany telefon, co uniemożliwiło wezwanie pomocy. Na szczęście policjanci z Gilowic szybko przeprowadzili poszukiwania i odnaleźli kobietę, zapewniając jej bezpieczeństwo.
Jesienny wyjazd na grzyby skończył się nieoczekiwanie dla 52-letniej kobiety, która samotnie wybrała się do lasu na terenie gminy Ślemień w powiecie żywieckim. W pewnym momencie straciła orientację i nie wiedziała już, którędy powinna wrócić.
Do zdarzenia doszło w środę, 7 października 2026 roku. Kobieta przez kilka godzin próbowała sama wydostać się z kompleksu leśnego, zmieniała kierunki marszu i szukała jakiegokolwiek punktu orientacyjnego, ale kolejne próby odnalezienia właściwej drogi nie przynosiły rezultatu.
Sytuacja robiła się coraz bardziej niepokojąca, bo 52-latka doznała też urazu nogi. Ból i ograniczona sprawność utrudniały jej poruszanie się po nierównym, leśnym terenie, a tempo marszu wyraźnie spadło.
Kolejnym problemem okazał się telefon komórkowy z niemal całkowicie rozładowaną baterią. Możliwość utrzymywania kontaktu i wzywania pomocy była mocno ograniczona, co w takiej sytuacji ma duże znacznie.
Informacja o zagubionej kobiecie trafiła do policjantów po południu. Ze względu na opisane okoliczności oraz trudności 52-latki z samodzielnym przemieszczaniem się konieczne było rozpoczęcie działań poszukiwawczych. Do interwencji skierowano funkcjonariuszy Komisariatu Policji w Gilowicach, którzy zaczęli sprawdzać obszar leśny, gdzie najprawdopodobniej mogła znajdować się zaginiona.
Odnalezienie kobiety wymagało dokładnego przeszukania terenu. Utrudnieniem był fakt, że nie była w stanie dojść do najbliższej drogi ani zabudowań, więc nie mogła wskazać żadnego charakterystycznego miejsca. Funkcjonariusze prowadzili działania w lesie, koncentrując się na obszarze wytypowanym na podstawie dostępnych informacji.
Po niemal godzinie poszukiwań policjanci odnaleźli zaginioną. Kobieta przebywała w lesie, kilkaset metrów od najbliższych zabudowań. Mimo stosunkowo niewielkiej odległości od zamieszkanego terenu nie była w stanie samodzielnie go opuścić – przede wszystkim z powodu urazu nogi, który znacznie ograniczał jej możliwości poruszania się.
Funkcjonariusze udzielili 52-latce niezbędnej pomocy na miejscu, następnie przekazali ją pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego wezwanego do lasu. W komunikacie nie podano szczegółów dotyczących rodzaju obrażeń ani dalszego przebiegu leczenia.
Zdarzenie w Ślemieniu pokazuje, że zwykłe grzybobranie może przerodzić się w sytuację wymagającą interwencji służb. W tym przypadku zbiegło się kilka niekorzystnych elementów: samotne wyjście do lasu, zagubienie drogi powrotnej, problemy z chodzeniem oraz telefon bliski rozładowania. Finał zakończył się szczęśliwie – kobietę odnaleźli policjanci z Gilowic i przekazali ją zespołowi ratownictwa medycznego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze