Wczorajsze popołudnie na Jeziorze Żywieckim zaskoczyło żeglarzy wywrotką jachtu Omega. Dzięki sprawnej akcji ratowników Beskidzkiego WOPR dwóch ludzi zostało natychmiast uratowanych i odholowanych na brzeg. Służby podkreślają, jak ważne jest szybkie zgłoszenie sytuacji zagrożenia na wodzie.
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło wczoraj (28 lipca) na Jeziorze Żywieckim. Beskidzkie WOPR otrzymało dwa zgłoszenia o wywrotce jachtu żaglowego typu Omega, który przewrócił się na środku akwenu.
Oba zgłoszenia dotyczyły tej samej jednostki. Z przekazanych informacji wynikało, że jacht typu Omega leży przewrócony w centralnej części jeziora i potrzebna jest szybka interwencja służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo na wodzie.
Na miejsce wysłano ratowników wodnych. Dwuosobowa załoga została zabrana na pokład łodzi ratowniczej i od razu ewakuowana na brzeg.
Jak przekazało Beskidzkie WOPR, żadna z tych osób nie wymagała pomocy medycznej, skończyło się na strachu i zmoczonej odzieży. Po zakończeniu działań ratunkowych dwie łodzie Beskidzkiego WOPR, przy wsparciu funkcjonariuszy Policji, postawiły wywrócony jacht i odholowały go do brzegu.
Po doprowadzeniu jednostki na ląd ratownicy zabezpieczyli ją i zakończyli działania na wodzie. Podziękowali świadkom zdarzenia za szybką reakcję i niezwłoczne powiadomienie służb, zaznaczając, że w sytuacjach zagrożenia na wodzie moment zgłoszenia często decyduje o tym, czy uczestnicy wypoczynku wyjdą z takiego incydentu cało. Dla osób, które pływają po jeziorze, to też przypomnienie, jak ważne jest reagownie na to, co dzieje się w pobliżu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze