Przedostatnia runda Indy NXT przynosi niezwykłe emocje dla polskiego kierowcy Tymka Kucharczyka. Z dorobkiem 476 punktów i różnicą tylko 29 punktów do lidera Nikity Johnsona, polski zawodnik walczy o pierwsze w ponad 20 lat międzynarodowe mistrzostwo. Finał na wymagającym torze Laguna Seca zadecyduje o losach tytułu i przyszłości kariery Kucharczyka.
Tymek Kucharczyk przystępuje do finałowej rundy Indy NXT jako jeden z trzech kierowców, którzy wciąż mają realne szanse na mistrzowski tytuł. Polak zgromadził 476 punktów. Prowadzi Nikita Johnson z dorobkiem 505 punktów, a drugi w klasyfikacji jest Enzo Fittipaldi, który ma 502 punkty.
Różnica między Kucharczykiem a liderem wynosi 29 punktów. W dwóch ostatnich wyścigach sezonu do zdobycia będzie łącznie 108 punktów, więc sprawa tytułu pozostaje otwarta. Dla polskiego kierowcy to wyjątkowy moment kariery: po raz pierwszy od ponad 20 lat przed finałem sezonu Polak ma realną szansę na mistrzostwo w międzynarodowej serii wyścigów bolidów jednomiejscowych na tym poziomie.
Finałowa runda Indy NXT odbędzie się na torze WeatherTech Raceway Laguna Seca. Obiekt ma 3,602 km długości i 11 zakrętów. Najsłynniejszym fragmentem jest Corkscrew, „Korkociąg” – techniczny odcinek z dużą różnicą wysokości, pokonywaną w bardzo krótkim czasie. Dla całej czołowej trójki klasyfikacji generalnej będzie to pierwszy start w Indy NXT na Laguna Seca, przez co Kucharczyk, Johnson i Fittipaldi staną do rywalizacji na wymagającym torze bez wcześniejszego doświadczenia wyścigowego w tej serii w tym miejscu.
W finałowej rundzie liczyć się będzie każda zdobyta jednostka. Punkty przyznawane są nie tylko za pozycję na mecie, ale też między innymi za pole position oraz prowadzenie w wyścigu. Przy tak małych różnicach w klasyfikacji generalnej nawet pojedyncze dodatkowe punkty mogą wpłynąć na końcowy układ mistrzostw, więc Kucharczyk musi jednocześnie odrabiać stratę i jak najlepiej wykorzystać dwa ostatnie wyścigi sezonu. Chodzi o to, by wycisnąć maksimum z każdego elementu rywalizacji.
Wysoka pozycja w klasyfikacji Indy NXT może dla Kucharczyka wiele znaczyć w kontekście dalszej kariery. Poza mistrzowskim pierścieniem stawką jest stypendium w wysokości około miliona dolarów na start w wyścigu Indy 500 oraz udział w innej rundzie IndyCar. Taki pakiet sprawia, że finał sezonu jest dla polskiego kierowcy ważnym sprawdzianem sportowym i zarazem szansą na awans na kolejny poziom rywalizacji. Kucharczyk podkreśla, że nie zamierza kalkulować sytuacji w klasyfikacji, celem jest maksymalnie dobry występ podczas finałowego weekendu i walka do ostatniego okrążenia, nawet jeśli wymaga to większego ryzyka.
Podczas finałowej rundy kontynuowany będzie projekt Great Poles, a na bolidzie Tymka Kucharczyka pojawi się wizerunek Ignacego Łukasiewicza – farmaceuty, wynalazcy i pioniera przemysłu naftowego, którego działalność obejmowała między innymi rozwój przemysłu wydobywczego i rafineryjnego. Ostatnia runda sezonu Indy NXT by Firestone odbędzie się w sobotę i niedzielę. Według polskiej strefy czasowej zaplanowano m.in. drugi trening i kwalifikacje w sobotę oraz dwa wyścigi w niedzielę, przy czym to właśnie wyniki tych dwóch finałowych wyścigów ostatecznie ustalą klasyfikację Indy NXT.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze