Polska tenisistka Maja Chwalińska pokonała Marię Sakkari w emocjonującym trzysetowym meczu ćwierćfinałowym WTA 1000 w Wuhan. Po imponującym pierwszym secie i trudnym przebiegu następnych dwóch partii, Chwalińska zapewniła sobie miejsce w półfinale, gdzie zmierzy się z Igą Świątek. To ważny krok w jej karierze, który może zapewnić jej debiut w czołowej dwudziestce światowego rankingu.
Maja Chwalińska wciąż świetnie radzi sobie w turnieju WTA 1000 w Wuhan. W ćwierćfinale zagrała z Marią Sakkari i po ponad dwugodzinnej, trzysetowej rywalizacji wygrała 6:0, 3:6, 7:5.
Na starcie spotkania inicjatywa była po stronie Chwalińskiej. Od pierwszych gemów narzuciła Sakkari swój rytm, dobrze czytała jej zagrania i wykorzystywała jej kłopoty z utrzymaniem własnego poziomu. Greczynka nie znalazła sposobu na tak grającą rywalkę i przegrała pierwszą partię bez zdobycia gema.
Chwalińska mieszała tempo, zmieniała kierunki uderzeń, grała różnorodnie, a po drugiej stronie siatki mnożyły się pomyłki. W pierwszym secie Sakkari popełniła 14 niewymuszonych błędów. To przechyliło szalę na stronę Polki i pierwsza partia zakończyła się wynikiem 6:0.
Przebieg otwierającej odsłony mógł sugerować szybki koniec meczu, ale Greczynka nie odpuściła. W drugim secie wyraźnie uspokoiła grę, ograniczyła liczbę niewymuszonych błędów, częściej trafiała w kort i zaczęła lepiej układać wymiany. Przełamała serwis Chwalińskiej i stopniowo przejęła inicjatywę.
W tej części meczu to Sakkari narzucała warunki gry i trzymała kontrolę nad wynikiem. Chwalińska zdobyła trzy gemy, natomiast Greczynka wygrała 6:3. Tym samym doprowadziła do trzeciego seta, który miał wyłonić półfinalistkę Wuhan Open.
W decydującej partii obie tenisistki długo skutecznie pilnowały swojego podania i nie było łatwo o przełamanie. Chwalińska wypracowała sobie okazje na odebranie serwisu rywalce, ale Sakkari wychodziła z opresji, broniąc pierwszych pięciu break pointów i utrzymując kontakt w wyniku.
Gdy wydawało się, że losy ćwierćfinału mogą się rozstrzygać w tie-breaku, Polka dopięła swego. Przy stanie 6:5 przełamała serwis Sakkari i zamknęła mecz wynikiem 7:5. Całe spotkanie trwało dwie godziny i 35 minut, a końcowy rezultat brzmiał 6:0, 3:6, 7:5.
Awans do półfinału w Wuhan jest jednym z ważniejszych wyników Chwalińskiej w sezonie 2026. Według WTA to jej trzeci półfinał na poziomie głównego cyklu i zarazem pierwszy taki rezultat na otwartych kortach twardych. Wynik uzyskany w Chinach ma dać jej debiut w najlepszej dwudziestce rankingu, a na drodze do półfinału pokonała Mayar Sherif, Marie Bouzkovą, Ivę Jovic oraz Marię Sakkari.
Po ćwierćfinale stało się jasne, że kolejną rywalką Chwalińskiej będzie Iga Świątek, która wcześniej wygrała z Ann Li 6:4, 6:1. W sobotę, 17 października, dojdzie do polskiego półfinału WTA 1000 w Wuhan: Iga Świątek – Maja Chwalińska. Obie tenisistki dobrze się znają: jako juniorki grały razem w deblu i w 2017 roku doszły do finału juniorskiego Australian Open w grze podwójnej. Na zawodowym poziomie spotkały się do tej pory raz – w 2016 roku w Sztokholmie, gdzie Świątek wygrała 6:2, 6:3. Sobotni mecz będzie ich pierwszym bezpośrednim starciem w główym cyklu WTA i zarazem pierwszym w erze Open półfinałem turnieju WTA z udziałem dwóch Polek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze