59-letnia kobieta straciła ponad 77 tys zł, uwierzywszy w internetową ofertę inwestycyjną podszywającą się pod znane instytucje i osoby publiczne. Podejrzany 20-latek został zatrzymany i aresztowany. Policja apeluje o wzmożoną czujność przy korzystaniu z ofert finansowych w sieci i zapowiada intensywne działania w sprawie.
Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała Północ prowadzi dochodzenie w sprawie oszustwa inwestycyjnego, którego ofiarą padła 59-letnia kobieta. W związku ze sprawą zatrzymano 20-letniego mężczyznę, podejrzanego o udział w tym przestępczym procederze. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.
Śledczy ustalili, że do oszustwa doszło w okresie od 20 maja do 26 czerwca 2026 roku. Kobieta natrafiła w internecie na reklamę zachęcającą do inwestowania, w której obiecywano wysokie zyski. W ogłoszeniu wykorzystano wizerunki prezesa Narodowego Banku Polskiego oraz jednego z ogólnopolskich polityków, co miało uwiarygadniać ofertę. Po kliknięciu w link pokrzywdzona podała swoje dane kontaktowe, a po chwili skontaktowała się z nią kobieta podająca się za doradcę inwestycyjnego i zachęcała do wpłaty środków na rzekomą inwestycję.
Pierwsza próba przelewu nie doszła do skutku, natomiast kolejne rozmowy telefoniczne doprowadziły do przekazania 12 958 zł w czterech transakcjach BLIK. Pokrzywdzona wykonywała te płatności, pozostając w stałym kontakcie z osobą przedstawiającą się jako doradca inwestycyjny.
Na tym oszustwo się nie zakończyło. Kobieta była dalej nakłaniana do inwestowania i zgodnie z instrukcjami przekazanymi przez rozmówczynię przekazała osobiście 65 tys. zł w gotówce mężczyźnie, który – według śledczych – jest obecnie podejrzanym w sprawie. Dodatkowo zaciągnęła zobowiązanie kredytowe, wierząc, że w ten sposób zwiększy swoje zyski. Dopiero gdy została namawiana do przekazania kolejnej transzy pieniędzy, nabrała podejrzeń i zawiadomiła organy ścigania.
W wyniku działań policjantów 20-latek został zatrzymany 23 lipca 2026 roku. Usłyszał zarzut oszustwa, za które grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności oraz obowiązek naprawienia wyrządzonej szkody. Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy, uznając, że istnieje ryzyko utrudniania postępowania, ukrywania się oraz możliwość wymierzenia surowej kary. Prokuratura zaznacza, że śledztwo ma charakter rozwojowy, funkcjonariusze ustalają kolejne osoby mogące brać udział w oszustwach inwestycyjnych i sprawdzają, czy ofiar nie było więcej. Śledczy ponawiają apel o ostrożność wobec internetowych ofert obiecujących szybkie i wysokie zyski, podkreślając, że reklamy wykorzystujące wizerunki znanych osób lub instytucji finansowych często służą jedynie uwiarygodnieniu oszustwa, którego celem jest wyłudzenie pieniędzy od nieświadomych inwestorów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze