30-letni mieszkaniec powiatu żywieckiego został dwukrotnie zatrzymany za jazdę pod wpływem alkoholu. Pierwsze zgłoszenie i badanie wykazały ponad 2 promile, po czym mężczyzna został przekazany pod opiekę rodziny. Jednak godzinę później ponownie wsiadł do auta. Dzięki szybkiej reakcji dzielnicowego dalsza jazda została uniemożliwiona. Teraz sprawa trafi do sądu.
Do zdarzenia doszło kilka dni przed publikacją policyjnego komunikatu z 6 października 2026 roku w Żywcu. Około godziny 17 do funkcjonariuszy ruchu drogowego podszedł mężczyzna, który zwrócił uwagę na sposób jazdy kierowcy Fiata i opisał go jako niepokojący.
Świadek podejrzewał, że osoba siedząca za kierownicą może znajdować się pod wpływem alkoholu. Informacja potwierdziła się podczas policyjnej kontroli.
Badanie trzeźwości 30-letniego mieszkańca powiatu żywieckiego wykazało ponad 2 promile alkoholu w jego organizmie.
Po stwierdzeniu nietrzeźwości funkcjonariusze zatrzymali 30-latkowi prawo jazdy. Fiat, którym się poruszał, trafił na policyjny parking jako mienie mogące podlegać przepadkowi.
Po zakończeniu czynności mężczyzna został przekazany pod opiekę członka rodziny. Mogło się wydawać, że w ten sposób niebezpieczna sytuacja została zakończona. Jak wynika z informacji przekazanych przez policję, niespełna godzinę później potrzebna była kolejna interwencja.
Po dotarciu do miejsca zamieszkania 30-latek miał wypchnąć z samochodu osobę, która sprawowała nad nim opiekę, odebrać jej kluczyki i odjechać.
Zaniepokojona zachowaniem syna matka zwróciła się o pomoc do swojego dzielnicowego. O sytuacji został też poinformowany dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Żywcu.
Policja musiała zareagować szybko, bo za kierownicą ponownie znalazła się osoba, u której niedługo wcześniej badanie wykazało ponad 2 promile alkoholu.
Dzielnicowy z Komisariatu Policji w Gilowicach, choć w tym czasie przebywał na urlopie, ruszył w kierunku, w którym odjechał 30-latek.
Po chwili zatrzymał samochód kierowany przez mężczyznę i odebrał mu kluczyki, czym uniemożliwił mu kontynuowanie jazdy i dalsze stwarzanie zagrożenia na drodze. Kilka minut później na miejsce dojechali funkcjonariusze Komisariatu Policji w Gilowicach, którzy przejęli dalsze czynności związane ze sprawą.
Sprawa mieszkańca powiatu żywieckiego trafi do sądu. Jak informuje policja, mężczyźnie za jego zachowanie grożą między innymi wysoka grzywna, kara pozbawienia wolności oraz przepadek pojazdu.
Cały opis pokazuje, jak przebiegała interwencja: najpierw zatrzymanie prawa jazdy, zabezpieczenie samochodu i przekazanie 30-latka pod opiekę bliskiej osoby, a mimo tego w krótkim czasie ponowna decyzja o prowadzeniu samochodu.
Kluczowa okazała się zarówno reakcja świadka, który zauważył niepokojący sposób jazdy Fiata, jak i późniejsze działania dzielnicowego. W obu sytuacjach dalsza jazda 30-latka została przerwana.
Policja przypomina, że spożycie alkoholu może prowadzić między innymi do zaburzeń równowagi i widzenia, osłabienia refleksu oraz pogorszenia koordynacji wzrokowo-ruchowej. Alkohol wpływa też na ocenę własnych możliwości. Z tego względu prowadzenie pojazdu po spożyciu alkoholu stanowi zagrożenie nie tylko dla samego kierującego, lecz także dla pasażerów, pieszych oraz innych osób korzystających z drogi. W przypadku podejrzenia, że kierowca może być nietrzeźwy, duże znaczenie ma reakcja świadków. W opisywanym zdarzeniu to właśnie informacja przekazana policjantom przez osobę, która obserwowała jazdę Fiata, doprowadziła do pierwszej interwencji. 30-letni mieszkaniec powiatu żywieckiego w krótkim odstępie czasu dwukrotnie znalazł się za kierownicą po alkoholu. Podczas pierwszej kontroli badanie wykazało ponad 2 promile. Po zatrzymaniu prawa jazdy i przekazaniu pod opiekę członka rodziny mężczyzna ponownie odjechał samochodem. Dalszą jazdę udaremnił dzielnicowy z Gilowic, a sprawa znajdzie finał przed sądem
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze